Posts mit dem Label Krankenhaus werden angezeigt. Alle Posts anzeigen
Posts mit dem Label Krankenhaus werden angezeigt. Alle Posts anzeigen

Mittwoch, 14. März 2018

Das Massaker im Krankenhaus in Chełm

Grab der Ermordeten Kranken in Chełm
In den ersten Tagen des Januars 1940 kamen mehrere Gestapo-Offiziere in das Psychiatrischen Krankenhaus in Chełm, um das Krankenhaus und die Kranken zu besuchen. Nach einigen Tagen, am 12. Januar 1940, kamen in den Morgenstunden 30 deutsche Soldaten unter dem Kommando des Unteroffiziers Bielisch an. Das Personal von Krankenhaus musste das Krankenhaus innerhalb von 10 Minuten verlassen. Es waren nur noch 10 Krankenpfleger übrig, die gezwungen wurden, die Kranken zu verlassen. Dann begann das Massaker. Die Patienten wurden von Deutschen an den Eingängen zu Krankenhausgebäuden erschossen, und diejenigen, die sich widersetzten, wurden aus den Fenstern geworfen. Die Verwundeten wurden im Krankenhaushof getötet. Die Deutschen ermordeten 124 Frauen, 304 Männer und 17 Kinder. Die Deutschen blendeten die Spuren gründlich aus und verbrannten die Dokumentation des Krankenhauses. Nur 39 Opfer wurden identifiziert. Leichen wurden neben dem begonnenen Bau des dritten Pavillons in das Gemeinschaftsgrab verlegt.

W pierwszych dniach stycznia 1940 roku przybyło na teren Szpitala psychiatrycznego w Chełmie kilku oficerów gestapo, celem zwiedzenia Szpitala i chorych. Po kilku dniach, 12 I 1940 r. w godzinach przedpołudniowych zajechało do Szpitala 30 żołnierzy niemieckich pod dowództwem podoficera BIELISCHA. Personel musiał w ciągu 10 minut opuścić szpital. Pozostało jedynie 10 pielęgniarzy, których zmuszono do wyprowadzania chorych. Wtedy rozpoczęła się masakra. Pacjenci byli rozstrzeliwani przez Niemców przy wejściach do budynków szpitalnych, a ci, którzy się opierali wyrzucani przez okna. Rannych dobijano na podwórzu szpitalnym. Niemcy zamordowali 124 kobiet, 304 mężczyzn i 17 dzieci. Niemcy dokładnie zacierali ślady, paląc dokumentację szpitala. Udało się zidentyfikować jedynie 39 ofiar. Trupy zamordowanych przenoszono do wspólnej mogiły obok rozpoczętej budowli trzeciego pawilonu.

Dienstag, 13. März 2018

Todes-Kinder-Sanatorium in Lubliniec (Aktion T4)

Gedenktafel in Lubliniec

Infotafel

Kreuz auf Friedhof mit Ermordeten Kindern in Lubliniec
Deutsche Behörden am 17. September 1939 ernannte der Direktor des Krankenhauses in Lubiniec Dr. Ernest Buchalik. Er war Arzt aus dem Ort Toszek, ab 1933 gehörte er der NSDAP an und war berühmt für seine feindselige Haltung gegenüber der polnischen Bevölkerung. Ähnlich wie in anderen psychiatrischen Kliniken, die Anlage in Lubliniec ihren Namen in der Landes-und Heil Pflegeanstalt Lublinitz geändert. Seit September 1941 begann sie die Verbringung von Kindern zu übernehmen, vor allem aus Schlesien, Sachsen und Zagłębie. Diese Kinder wurden von deutschen Gerichten und NSV (Nationalsozialistische Volkswohlfahrt) überstellt. Jedes Mal wurde den Kindern gesagt, dass sie in ein Sanatorium gingen, aber es war in der Tat ein "Todes Sanatorium". Ab Mitte 1942 wurde die Jugendpsychiatrische Klinik Loben organisiert als die Kinderpsychiatrische Klinik. Abteilung "A" hatte einen Beobachtungscharakter, darin wurden Kinder diagnostiziert und getrennt, und ihr Schicksal hing von E. Hecker ab. Kinder, die E. Hecker minimal beeinträchtigt oder nur schwer aus der Sicht der Kinderbetreuung in Betracht gezogen wurden, um spezielle Haftanstalt gerichtet und andere von angeborenen oder erworbenen körperlichen Behinderungen, psychischen Erkrankungen betroffen ist, zu einem Abteilung „B“ übertragen, wo sie ihr Lebens beraubt wurden. Medizinische Dokumentation wurden gefälscht, um die Spuren zu vertuschen, die Todesursachen wurden unterschiedlich, ungenau, wie zB: Lungenentzündung, Grippe, Herz-Kreislauf-Erkrankungen. Kinder, auf Empfehlung von E. Buchalik, wurden mit einer erhöhten Dosis von Luminal oder Veronal getötet.
Alle Kinder, nachdem Luminal, erbrochen hatten, manche schienen sich daran zu gewöhnen, manchmal taumelten sie, sie waren betäubt, aber sie aßen gut, rannten, spielten. Andere reagierten stärker, sie waren immer halb schlafend. Nach einiger Zeit hörten sie auf zu essen, keuchten, Schaum trat aus dem Mund, manchmal blutig, schließlich starben sie. Bis November 1944 221 Kinder haben in Lubliniec ihr Leben verloren.

Władze niemieckie z dniem 17 września 1939 roku dyrektorem szpitala w Lubińcu mianowały dr Ernesta Buchalika. Był on lekarzem z miejscowego Toszka, od 1933 roku należał do NSDAP i słynął z wrogiego nastawienia do ludności polskiej. Podobnie, jak w innych szpitalach psychiatrycznych, także placówka w Lublińcu, która wtedy zmieniła nazwę na Landes–Heil–und Pflegeanstalt Lublinitz, już od września 1941 roku zaczęła przyjmować transporty dzieci, głównie ze Śląska, Zagłębia i Saksonii. Dzieci te były przekazywane przez sądy niemieckie  i NSV (Nationalsozialistische Volkswohlfahrt – Narodowosocjalistyczna Ludowa Opieka Społeczna). Za każdym razem mówiono tym dzieciom, że jadą do sanatorium, z tym że było to w rzeczywistości „sanatorium śmierci”. Od połowy roku 1942 zorganizowano Jugendpsychiatrische Klinik Loben – Dziecięcą Klinikę Psychiatryczną. Początkowo dzieci lokowano w Oddziale „A”, znajdującym się w pomieszczeniach klasztoru Oblatów , którym kierowała dr Elisabeth Hecker i w byłym budynku folwarcznym (oddział „B”), którym kierował dr E. Buchalik. Później oddział „A” znajdował się w zamku, obok oddziału żeńskiego. Oddział „A” miał charakter obserwacyjny, w nim dzieci były diagnozowane i segregowane, a ich los zależał od E. Hecker. Dzieci, które E. Hecker uznała za minimalnie upośledzone, bądź za trudne z punktu widzenia wychowawczego, kierowane były do specjalnych zakładów poprawczych, a pozostałe dotknięte wrodzonym lub nabytym kalectwem fizycznym, chorobą psychiczną, przenoszono na oddział „B”, gdzie były pozbawiane życia. Dokumentację medyczną fałszowano w celu zatarcia śladów, przyczyny zgonu podawano rozmaite, niezgodnie z prawdą, jak np.: zapalenie płuc, grypa, choroby układu krążenia. Dzieci na polecenie E. Buchalika uśmiercano podwyższoną dawką luminalu lub weronalu.
Wszystkie dzieci po otrzymaniu luminalu wymiotowały, niektóre pozornie przyzwyczajały się, niekiedy zataczały się, były oszołomione, jadły jednak dobrze, biegały, bawiły się. Inne reagowały silniej, znajdowały się stale w półśnie, leżały bezwładnie. Po pewnym czasie zaczynały wysoko gorączkować, przestawały jeść, charczały, z ust wydobywała się piana, niekiedy krwawa, w końcu umierały”. Według danych statystycznych do listopada 1944 roku na oddziale „B” barbiturany podano 235 dzieciom, a życie z tej przyczyny straciło 221 dzieci.


Aktion T4 in Kochanówka / Łódź

Gedenktafel in Kochanówka-Krankenhaus / Łódź
Während des Zweiten Weltkriegs wurde das Krankenhaus in Kochanówka / Łódź im Rahmen der Aktion T4 zum Tatort für Kranke. Im Februar 1940 war es verboten, Patienten aus dem Krankenhaus zu entlassen. Sie wurden mit schweren Repressionen gegen diejenigen bedroht, die ihre Flucht erleichtern würden. Die Aufnahme neuer Patienten wurde nicht verboten. Die Militärkommission unter der Leitung des SS-Arztes Herbert Grohmann (Spezialist für Rassenfragen) erließ eine Verordnung über die sogenannte "Evakuierung" kranker Polen und Juden. Die erste "Evakuierung" fand am 13.-15. März 1940 statt. Spezielle SS-Einheit trugen sie aus. In den Wäldern von Zgierz und Lućmierz wurden Kranken mit drei Lastwagen zum Tatort transportiert. Die Kranke wurden durch Autoabgase getötet (eine mobile Gaskammer, die wie ein Möbelwagen angeordnet war). Ungefähr 500 Menschen wurden in drei Tagen getötet. Die zweite "Evakuierung" fand am 27./28. März 1940 statt. Der Rest der Kranken wurde weggebracht. Die Spur nach ihnen war verloren. Das Krankenhaus war vorübergehend verlassen. Im Juli und August 1941 fand eine dritte Liquidation polnischer Patienten statt. Die Opfer des Mordes waren 150 Patienten und etwa 100 Menschen der "alten" Patienten "Kochanówka". Es waren meist gesunde Menschen, die lange gearbeitet hatten, Familien hatten und keine psychotischen Symptome zeigten. Sie wurden angewiesen, sich im Krankenhaus zu melden, von wo die SS-Männer sie in die Wälder von Zgierz brachten. Die Gesamtzahl der während der Besatzung in Kochanów ermordeten Personen betrug 692 Personen. Die Zahl könnte höher sein, weil einige Patienten in andere Krankenhäuser deportiert wurden und deren Spuren verloren gingen.

W czasie II wojny światowej szpital w „Kochanówce” stał się miejscem zbrodni na chorych w ramach akcji T4. W lutym 1940 roku zakazano zwalniania chorych ze szpitala. Grożono surowymi represjami w stosunku do tych osób, które by ułatwiały im ucieczkę. Nie zabraniano przyjmowania nowych chorych. Wojskowa komisja kierowana przez lekarza SS Herberta Grohmanna (specjalisty od spraw rasowych) wydała rozporządzenie o tzw. „ewakuacji” chorych Polaków i Żydów. Pierwsza „ewakuacja” odbyła się 13-15 marca 1940 roku. Przeprowadziły ją specjalne ekipy SS. Wywożono chorych trzema samochodami ciężarowymi na miejsce zbrodni w lasach zgierskich i lućmierskich. Chorych uśmiercano spalinami z samochodu (ruchomej komorze gazowej zaaranżowanej jak wóz meblowy). W ciągu trzech dni zgładzono około 500 osób. Druga „ewakuacja” odbyła się 27-28 marca 1940 roku. Wywieziono resztę chorych. Ślad po nich zaginął. Szpital chwilowo opustoszał. W lipcu i sierpniu 1941 roku nastąpiła trzecia likwidacja polskich chorych. Ofiarą mordu padło 150 ówczesnych pacjentów i około 100 osób dawnych pacjentów „Kochanówki”. Byli to przeważnie ludzie zdrowi, którzy od dawna pracowali, mieli rodziny i nie zdradzali żadnych objawów psychotycznych. Osobom tym polecono zgłosić się do szpitala, skąd zabrali ich esesmani do lasów zgierskich. Ogólna liczba zamordowanych podczas okupacji w „Kochanówce” wynosiła 692 osoby. Liczba może być większa, gdyż część pacjentów wywieziona była do innych szpitali i ślad po nich zaginął.

Montag, 12. März 2018

Verbrechen in Krankenhaus in Kościan (Aktion T4)

Ort der Hinrichtungen in Jarogniewice
Tafel in Krankenhaus in Kościan
Am 1. September 1939 befahl Dr. Berezowski die Tür des Psychiatrisches Krankenhauses in Kościan zu öffnen und einige Patienten freizulassen. 76 Personen nutzten diese Gelegenheit. Die Deutschen beschlagnahmten am 7. September Kościan. Ein deutsches Feldkrankenhaus wurde auf dem Gelände organisiert. Im Oktober hatte das Werk bereits den Namen "Landesheilanstalt Kosten". Zu dieser Zeit hatten die Entscheidungen von Joseph Kaplan, dem Chef der Geheimpolizei in Kościan, einen großen Einfluss auf die Geschichte des Krankenhauses. Er entschied sich für Personalbesetzung und die Behandlung von Patienten. Die sehr schlechten Bedingungen, die seit den ersten Tagen der deutschen Besatzung herrschten, führten zu einer Zunahme der Mortalität der Patienten. In der Zeit vom 7. September 1939 bis Januar 1940 starben 67 Patienten. Die Ausrottung der Kranken wurde begonnen. Zwischen dem 15. Januar und dem 22. Januar 1940 wurden 534 Kranke nach Injektionen von Morphium und Scopolamin in den nahegelegenen Jarogniewice-Wald transportiert. Sie wurden in Autokammern vergast und in Massengräbern begraben. Kürzlich gefundene Dokumente weisen darauf hin, dass vom 9. Februar bis Mitte März 1940 2750 deutsche und jüdische Patienten nach Kościan geschickt wurden, um sie auf identische Weise auszurotten (Aktion T4). Nicht nur polnische Patienten wurden ermordet. In die leer gemordete Anstalt wurden ab dem 9. Februar bis Mitte März 1940 an die 2750 deutsche Patienten aus den pommerschen Anstalten Treptow/Rega, Lauenburg, Uckermünde und Stettin gebracht. Auch sie wurden vom Sonderkommando Lange in ermordet. Ihre Leichen wurden im Wald Wypalanki in der Nähe der Ortschaft Stęszewo verscharrt.  Die Deutschen versuchten gleichzeitig, Spuren des Verbrechens zu entfernen, indem sie unter anderem fiktive Gräber machten, die später den Familien als Bestattungsort für die an natürlichen Ursachen verstorbenen Kranken angezeigt wurden. Insgesamt in Kościan wurden ca. 3334 Kranken (Polen, Deutsche, Juden) ermordet.
Im Jahr 1940 wurde beschlossen, 400 deutsche Soldaten aus dem Krankenhaus untergebracht und eine deutsche Infanterie-Schule gegründet wurde. Am 25. Februar 1944 trafen 25 SS-Männer vom "SS-Sonderkommando Bothmann" aus Poznan im Wald von Jarogniewice ein. Unter ihnen waren die Männer Frank, Grimm, Haase, Klaus, Rollmann, Rubner (Rübner?), Schneider, Schwarz und Zimmermann1. Sie exhumierten die Leichen, verbrannten sie in Massengräbern und / oder vernichteten sie unter Einsatz von gelöschtem Kalk und Wasser. Dann verstreuten sie die Asche im Wald und pflanzten Fichten, um die ehemaligen Massengräber zu tarnen. 

1 września 1939 roku, pozostający na miejscu w szpitalu psychiatrycznym w Kościanie dr Berezowski kazał otworzyć drzwi i wypuścić część pacjentów. Z tej okazji skorzystało 76 osób. Hitlerowcy zajęli Kościan 7 września. Na terenie zakładu zorganizowany został niemiecki szpital polowy. W październiku zakład nosił już nazwę "Landesheilanstalt Kosten". W tym czasie duży wpływ na losy szpitala miały decyzje Josepha Kaplana - szefa placówki tajnej policji w Kościanie. On decydował o obsadzie kadrowej i sposobie traktowania pacjentów. Zbawienny dla tych ostatnich okazał się fakt zatrudnienia polskiej lekarki dr Ireny Ciszakowej, która znakomicie wpisała się w pamięć ludności. Bardzo złe warunki, które zapanowały od pierwszych dni okupacji niemieckiej spowodowały znaczy wzrost umieralności pacjentów. W okresie od 7 września do 1939 roku do stycznia 1940 zmarło 67 pacjentów. Rozpoczęto eksterminację chorych. Między 15 a 22 stycznia 1940 roku, do lasu pod pobliskie Jarogniewice wywieziono samochodami 534 chorych odurzonych zastrzykami z morfiny ze skopolaminą. Gazowano ich w samochodowych komorach i grzebano w zbiorowych mogiłach. Ostatnio znalezione dokumenty wskazują, że od 9 lutego do połowy marca 1940 roku skierowano z terenu Rzeszy do Kościana 2750 chorych Niemców i Żydów, by dokonać na nich zagłady w identyczny sposób. Niemcy starali się jednocześni usuwać ślady zbrodni, usypując między innymi fikcyjne mogiły, wskazywane później rodzinom jako miejsce pochówku chorych, zmarłych jakoby z przyczyn naturalnych. W Kościanie w czasie wojny straciło życie około 3334 chorych (Polaków, Niemców i Żydów).
W 1940 roku podjęto też decyzję o zakwaterowaniu w wydzielonych ze szpitala budynkach 400 żołnierzy niemieckich oraz stworzono niemiecką podoficerską szkołę piechoty. 25 lutego 1944 r. do lasu koło Jarogniewic przyjechało 25 esesmanów z "SS Sonderkommando Bothmann" z Poznania. Byli to m.in: Frank, Grimm, Haase, Klaus, Rollmann, Rubner (Rübner?), Schneider, Schwarz i Zimmermann. Ekshumowali zwłoki, palili je w masowych grobach i niszczyli je wapnem gaszonym i wodą. Potem rozsypali popioły w lesie i zasadzili jodły, by zamaskować masowe groby.

Krankenhaus Tiegenhof (Dziekanka) in Gniezno in Aktion T4

Gedenktafel in Krankenhaus Dziekanka in Gniezno
Direktor des Wojewodschafts-Anstalt für Psychiatrie (Tiegenhof) Dziekanka in Gniezno war Dr. Viktor Ratka, der unmittelbar nach dem Einmarsch der NS-Truppen die deutsche Staatsbürgerschaft bekam und völlig verändert seine Einstellung zu den bestehenden polnischen Kollegen - Ärzte und andere Krankenhauspersonal und Patienten. Er fing an, nur auf Deutsch zu sprechen und machte es vor allem Ärzten verständlich, dass sie ein unerwünschtes Element waren. Die überwiegende Mehrheit der Angestellten, insbesondere Ärzte, Krankenschwestern und Verwaltungsangestellte, wurden aus dem Krankenhaus entlassen, einige von ihnen wurden zusammen mit ihren Familien in das Generalgouvernement deportiert. Sie wurden durch deutsche Angestellte ersetzt.
Seit Beginn der Okkupation wurde das Krankenhaus zum Ort der Durchführung der Nazi-Politik, zum Ort der Vernichtung von Geisteskranken nach Hitlers Befehl. Eine spezielle Organisation T-4 befasste sich mit der Ausrottung von Patienten (Aktion T4). Die ausgewählten Patienten wurden höchstwahrscheinlich mit Scopolamin oder Chloral intoxiziert und dann in dicht verschlossene Autokästen geladen, in denen Abgase entwichen. Auf diese Weise wurden die vergasten Patienten etwa 30-35 km von Gniezno in den Wald transportiert. Die Gräber der Opfer dieser bestialischen Morde sind leider nicht gefunden worden. Die Ausrottung wurde auch mit Hilfe unbekannter chemischer Mittel durchgeführt. Insgesamt wurden während der Nazis-Besetzung Dziekanka (vor allem 1939-1941) 3586 Patienten im örtlichen Krankenhaus - Polen, Deutsche und Kranke anderer Nationalitäten - getötet. Die Kranken aus Polen wurden in der Zeit vom 7. Dezember 1939 bis zum 12. Januar 1940 vom SS-Sonderkommando Lange ermordet. In dieser ersten Zeit wurden ca. 1200 polnischen Kranken ermordet. Der Direktor dieser Einrichtung Wiktor Ratka, und der Krankenpfleger Otto Reich, die sofort Patienten in der Gaskammer des Autos gab, gab ihnen Injektionen mit Beruhigungsmitteln.

Dyrektorem szpitala był dr Wiktor Ratka, który zaraz po wkroczeniu wojsk hitlerowskich przyjął obywatelstwo niemieckie i całkowicie zmienił swój stosunek do dotychczasowych kolegów - lekarzy oraz innych pracowników szpitala jak i chorych. Zaczął mówić wyłącznie w języku niemieckim i dawał do zrozumienia, zwłaszcza lekarzom, że są elementem niepożądanym. Znaczna większość pracowników, a zwłaszcza lekarze, pielęgniarki i pracownicy administracyjni, została ze szpitala zwolniona, część wraz z rodzinami wywieziono do Generalnego Gubernatorstwa. Zastąpili ich pracownicy niemieccy. 
Od samego początku okupacji szpital stał się miejscem realizacji polityki nazistowskiej, miejscem eksterminacji chorych psychicznie, zgodnie z zarządzeniem Hitlera. Zagładą chorych zajmowała się specjalna organizacja o zaszyfrowanej nazwie T-4. Wytypowanych chorych odurzano najprawdopodobniej skopolaminą, bądź chloralem, następnie ładowano do szczelnie zamykanych samochodów- kontenerów, do których wnętrza uchodziły gazy spalinowe. W ten sposób zagazowanych chorych wywożono do lasu w odległości około 30-35 km od Gniezna. Mogiły ofiar tych bestialskich mordów nie zostały niestety odnalezione. Eksterminacja odbywała się również przy pomocy bliżej nieznanych środków chemicznych. Ogółem w okresie okupacji zgładzono w tutejszym szpitalu 3586 chorych - Polaków, Niemców jak i chorych innych narodowości. Polacy byli mordowani zwłaszcza w okresie od 7 grudnia 1939 do 12 stycznia 1940 (około 1200 osób) przez oddział specjalny SS-Sonderkommando Lange. Przeznaczonych do uśmiercania pacjentów wskazywał najczęściej dyrektor tego zakładu Wiktor Ratka oraz pielęgniarz Otto Reich, który tuż przed umieszczeniem pacjentów w komorze gazowej samochodu podawał im zastrzyki ze środkami uspokajającymi.