Posts mit dem Label SS werden angezeigt. Alle Posts anzeigen
Posts mit dem Label SS werden angezeigt. Alle Posts anzeigen

Donnerstag, 6. Dezember 2018

Zbrodnia na ul. Tarczyńskiej 17 - rzeź Ochoty w czasie powstania 1944 r.


W czasie powstania warszawskiego na Ochocie na ul. Tarczyńskiej 17 3 sierpnia 1944 r. esesmani, stacjonujący w pobliskiej szkole przy ul. Tarczyńskiej 8, zamordowali 17 Polaków.

Samstag, 7. April 2018

Verbrechen in Bochnia / Egzekucja w Bochni

Hinrichtung in Bochnia

Hinrichtung in Bochnia

Hinrichtung in Bochnia
Verbrechen in Bochnia - die Ermordung von 52 Zivilbevölkerung von Bochnia und Umgebung, durch die deutschen Besatzer am 18. Dezember 1939. Es war einer der ersten Massenerschießung auf polnischen Gebieten während des Zweiten Weltkrieges in entgegen dem Völkerrecht wurde der Grundsatz der kollektiven Verantwortung angewandt.In Bochnia begann am 16. Dezember 1939 Angriff auf die Polizeistation des Deutschen, die von Mitgliedern der Untergrundorganisation Biały Orzeł (F. Krzyszkowski, J. Piatkowski) durchgeführt. Zwei Polizisten, darunter der Kommandant, wurden in einem mehrstündigen Kampf um die Polizeistation getötet. Krzyszkowski und Piątkowski wurden schwer verletzt, und am nächsten Tag wurden sie gefangen genommen und auf dem Posten eines Leuchtturms vor der Polizeistation gehängt.Am 17. Dezember 1939 traf eine Strafexpedition in Bochnia in der Stärke eines SS-Bataillons ein und ließ sich in der Nähe des Marktplatzes nieder. 18. Dezember 1939, als Vergeltung für Aktion haben Verhaftungen 23 Einwohner Bochnia gemacht worden, die von einer Gruppe von 29 Personen aus der Haft Amtsgericht abgeleitet begleitet werden, aus der Stadt und ihre Umgebung .Gesammelt 52 Menschen mit erhobenen Händen wurden auf den nahe gelegenen Hügel Uzbornia geführt, wo sie mit Gewehrschüssen ermordet wurden. Leichen (auch Krzyszkowski und Piatkowski, die von der Lampe entfernt nach vier Tagen) liegen in zwei Gruben an der Stelle der Hinrichtung, begruben von Juden. Die Aktion wurde direkt von Major Albrecht geleitet, begleitet von Otto Wachter, dem Gouverneur von Krakau.
Zbrodnia w Bochni – mord popełniony na 52 cywilnych mieszkańcach miasta Bochnia i okolic, dokonany przez okupanta niemieckiego w dniu 18 grudnia 1939. Obok Zbrodni w Wawrze, była to jedna z pierwszych egzekucji masowych na ziemiach Polskich oraz Generalnym Gubernatorstwie w latach II wojny światowej, w której wbrew prawu międzynarodowemu zastosowano zasadę odpowiedzialności zbiorowej.
Wydarzenia w Bochni zapoczątkował, dokonany 16 grudnia 1939, napad na posterunek policji niemieckiej, dokonany przez członków organizacji konspiracyjnej Orzeł Biały (wywodzącej się ze Związku Strzeleckiego), Jarosława Krzyszkowskiego i Fryderyka Piątkowskiego. W kilkugodzinnej walce o posterunek zginęło dwóch policjantów, w tym komendant placówki. Krzyszkowski i Piątkowski zostali ciężko ranni, a następnego dnia pochwyceni i powieszeni na słupie latarni znajdującej się przed posterunkiem policji.
17 grudnia 1939 do Bochni przyjechała karna ekspedycja w sile jednego batalionu SS i rozlokowała się w okolicach Rynku. 18 grudnia 1939, w odwecie za akcję, dokonano aresztowań 23 mieszkańców Bochni, do których dołączono grupę 29 osób wyprowadzoną z aresztu Sądu Grodzkiego, pochodzących z miasta i jego okolic (uwięzionych wcześniej za drobne wykroczenia przeciwko okupacyjnym władzom niemieckim lub osadzonych bez żadnych istotnych powodów).
Zgromadzonych 52 ludzi z rękoma podniesionymi do góry popędzono w stronę pobliskiego wzgórza Uzbornia, gdzie zostali zamordowani strzałami z karabinów. Zwłoki, w tym ciała Krzyszkowskiego i Piątkowskiego (zdjęte z latarni dopiero po 4 dniach), pochowano w dwóch dołach w miejscu egzekucji, wykopanych przez przymuszonych do tego Żydów. Akcją kierował bezpośrednio mjr Albrecht, towarzyszył mu w charakterze obserwatora gubernator Krakowa Otto Wachter.

Donnerstag, 22. März 2018

Verbrechen in Szczecyn 1944

Denkmal in Szczecyn
Liste der Ermordeten in Szczecyn
Szczecyn war eines der ersten Dörfer, das am 2. Februar 1944 befriedet wurde. Am frühen Morgen umzingelten die Deutschen das Dorf. Nur wenigen Bewohnern gelang es, sich in einem nahe gelegenen Wald zu verstecken. Um 7:00 - 8:00 Uhr wurden die Gebäude des Dorfes mit Artilleriefeuer und Maschinengewehren beschossen. Szczecyn war in Flammen. Zwei Gruppen von Deutschen und Ukrainern betraten das Dorf. Von Haus zu Haus ermordeten sie systematisch alle Polen unabhängig von Alter und Geschlecht. Die verlassenen Häuser wurden ausgeraubt und angezündet. Während des Massakers wurden ganze Familien getötet. Es gab Fälle, in denen Babys vor Müttern ermordet wurden, Kinder und Erwachsene lebend in brennende Gebäude geworfen wurden und verletzte Gewehrkolben ausstießen. Eine Gruppe von Frauen mit Kindern wurde an den Rand des Waldes gebracht, wo die Deutschen ankündigten, dass ältere Jungen (im Schulalter oder etwas jünger) langsam gehen könnten. Als die Jungs in den Wald rannten, wurden sie vor ihren Müttern erschossen. Die Deutschen wollten auch Frauen mit kleineren Kindern erschießen, aber zwei der Soldaten, die dieser Aufgabe zugeteilt waren, maskierten die Hinrichtung und ließen sie den Opfern entkommen.
Nach einiger Zeit befahl das deutsche Kommando, das Abschlachten zu stoppen und alle überlebenden Bewohner an einem Sammelpunkt in der Mitte des Dorfes zu versammeln. Sie wurden dann nach Gościeradów gebracht und ermordeten alle, die nicht die Kraft hatten, weiterzumarschieren oder ihren Marsch zu verzögern. Bei den intensiven Anfragen des PCK wurden Frauen und Kinder in den umliegenden Dörfern eingesetzt. Arbeitsfähige Personen wurden in ein Internierungslager in Kraśnik gebracht und anschließend zur Arbeit nach Deutschland geschickt oder in Konzentrationslager deportiert. Fast 40 Männer aus Szczecyn wurden im Lubliner Schloss ins Gefängnis geschickt. Durch ein Urteil einer Ad-hoc-Sicherheitspolizei wurden achtunddreißig von ihnen am 12. Mai 1944 hingerichtet (wahrscheinlich fand die Hinrichtung im Konzentrationslager Majdanek statt).
Am 2. Februar 1944 wurden in Szczecyn mehrere hundert Menschen - Männer, Frauen und Kinder - ermordet. Abhängig von den Quellen wird die Zahl der Ermordeten im Bereich von 265 bis 368 geschätzt. Das jüngste identifizierte Opfer war 3 Monate alt. Die Deutschen brannten die Schule und 142 Farmen mit Viehbestand nieder.

Szczecyn był jedną z pierwszych wsi spacyfikowanych dniu 2 lutego 1944. Wczesnym rankiem Niemcy szczelnie otoczyli miejscowość, na skutek czego tylko nielicznym mieszkańcom udało się schronić do pobliskiego lasu. Około godziny 7:00 – 8:00 zabudowania wsi zostały ostrzelane ogniem artylerii i broni maszynowej. Szczecyn stał już w płomieniach, gdy do wsi wkroczyły dwie grupy Niemców i Ukraińców, które idąc od domu do domu systematycznie mordowały wszystkich Polaków bez względu na wiek i płeć. Opustoszałe domy były rabowane i podpalane. Mieszkańcy próbujący ukryć się w prowizorycznych podziemnych schronach ginęli w płomieniach lub dusił ich dym. W trakcie masakry ginęły całe rodziny; miały miejsce przypadki mordowania niemowląt na oczach matek, wrzucania dzieci i osób dorosłych żywcem do płonących budynków, dobijania rannych ciosami kolb karabinowych. Grupę kobiet z dziećmi zaprowadzono na skraj lasu, gdzie Niemcy ogłosili, że starsi chłopcy (w wieku szkolnym lub nieco młodsi) mogą odejść wolno. Kiedy chłopcy zaczęli biec do lasu zastrzelono ich na oczach matek. Niemcy zamierzali także rozstrzelać kobiety z mniejszymi dziećmi, lecz dwóch wyznaczonych do tego zadania żołnierzy upozorowało egzekucję i pozwoliło uciec niedoszłym ofiarom.
Po pewnym czasie niemieckie dowództwo poleciło wstrzymać rzeź i zgromadzić wszystkich ocalałych mieszkańców na punkcie zbornym urządzonym na środku wsi. Popędzono ich następnie do Gościeradowa, mordując po drodze wszystkich, którzy nie mieli siły iść dalej bądź opóźniali marsz. Na usilne prośby PCK kobiety i dzieci rozmieszczono w okolicznych wsiach. Osoby zdolne do pracy zabrano do aresztu w Kraśniku, a następnie wywieziono na roboty do Niemiec lub deportowano do obozów koncentracyjnych. Blisko 40 mężczyzn ze Szczecyna wywieziono do więzienia na Zamku Lubelskim. Wyrokiem doraźnego sądu policji bezpieczeństwa trzydziestu ośmiu z nich zostało straconych w dniu 12 maja 1944 roku (prawdopodobnie egzekucję przeprowadzono na terenie obozu koncentracyjnego na Majdanku).
2 lutego 1944 roku zamordowano w Szczecynie kilkaset osób – mężczyzn, kobiet i dzieci. W zależności od źródeł liczba zamordowanych jest szacowana w przedziale od 265 do 368. Najmłodsza zidentyfikowana ofiara liczyła 3 miesiące. Niemcy spalili szkołę oraz 142 gospodarstwa wraz z żywym inwentarzem.

Montag, 19. März 2018

Die Hinrichtungen im Wald Kruk / Skrzyszów

Wald Kruk, Denkmal fuer Ermordeten
In den Jahren 1941/42 führten die Gestapo, die SS und die Nazipolizisten Massenexekutionen von Häftlingen im Wald Kruk am Hang von Berg Hl. Martin / Skrzyszów durch, hauptsächlich aus dem Gefängnis in Tarnów. Ungefähr 400 Menschen sind hier gestorben. Leichen wurden in Gräbern auf der Hinrichtungsstätte begraben. Am 2. Oktober 1945 wurden 5 solcher Gräber eröffnet. Vom 10. bis 20. September 1957 wurden die Leichen von 53 Ermordeten exhumiert und in ein gemeinsames Grab gelegt. Die Exekutionen fanden am 6./7. März, 10. April, 23. Juli 1941 statt. Die Einwohner von Krakau, Tarnów, Częstochowa, Bydgoszcz, Lichwin und Borzęcin wurden hier ermordet.

W latach 1941-42 funkcjonariusze gestapo, SS i policji hitlerowskiej dokonywali w lesie Kruk na stoku góry św. Marcina masowych egzekucji więźniów, przywożonych głównie z więzienia w Tarnowie. Zginęło tu około 400 osób. Zwłoki chowano w grobach na miejscu egzekucji. 2 X 1945 dokonano otwarcia 5 takich grobów. W dniach od 10 do 20 IX 1957 r. zwłoki 53 pomordowanych ekshumowano i złożono we wspólnej mogile. Egzekucje wykonywano 6-7 III, 10 IV, 23 VII 1941. Zamordowano tu m.in. mieszkańców Krakowa, Tarnowa,  Częstochowy, Bydgoszczy, Lichwina i Borzęcina.

Die Hinrichtungen auf Słona Góra (Salzberg)

Grab in Poręba Radlna und Łękawka / wikipedia
In den Waldschluchten am Nordhang von Słona Góra, an der Grenze von Piotrkowice, Poręba Radlna und Łękawka, haben die Deutschen dreimal die polnischen Bürger von Gefaengnis in Tarnów hingerichtet und einen zufälligen Zeugen des Łękawka-Ereignisses. Am 29. und 24.XII.1940 und am 2.II.1944 wurden insgesamt etwa 70 Menschen (vor allem Intelligenz) erschossen und ihr Handgepäck verbrannt. Das Gepäck der Opfer, das an Ort und Stelle verbrannt wurde, zeugt davon, dass die Häftlinge unter dem Vorwand einem Transfer in ein anderes Gefängnis deportiert wurden. Einer der Sträflinge konnte sein Leben retten, indem er tief in den Wald flüchtete. Nach dem Krieg wurden die Leichen exhumiert und in das Grab in der Nähe der Landstraße in Łękawka gebracht. Das Team der Freiwilligen Feuerwehr in Poręba Radlna half bei der Exhumierung. Das feierliche Begräbnis der Ermordeten fand 1959 statt. Nur 38 Namen von Opfern wurden identifiziert. 

W leśnych wąwozach na północnym stoku Słonej Góry, na granicy Piotrkowic, Poręby Radlnej i Łękawki Niemcy trzykrotnie dokonali egzekucji polskich obywateli, osadzonych wcześniej w tarnowskim więzieniu oraz jednego przypadkowego świadka wydarzenia z Łękawki. W dniach 29.VII i 24.XII.1940 oraz 2.II.1944 rozstrzelano łącznie ok. 70 osób, a ich bagaż podręczny spalono. Spalone na miejscu bagaże ofiar świadczą o wywożeniu osadzonych pod pretekstem zmiany aresztu. Po wojnie ciała ekshumowano i przeniesiono do wspólnej mogiły obok drogi wojewódzkiej na terenie Łękawki. W ekshumacji pomagała drużyna z Ochotniczej Straży Pożarnej w Porębie Radlnej. Uroczysty pogrzeb pomordowanych odbył się w 1959. Ustalono jedynie 38 nazwisk ofiar. W 1968 w Bochum rozpoczął się proces trzech byłych podoficerów SS oskarżonych m.in. o masowe egzekucje w Porębie Radlnej i Piotrkowicach

Mittwoch, 14. März 2018

Das Massaker im Krankenhaus in Chełm

Grab der Ermordeten Kranken in Chełm
In den ersten Tagen des Januars 1940 kamen mehrere Gestapo-Offiziere in das Psychiatrischen Krankenhaus in Chełm, um das Krankenhaus und die Kranken zu besuchen. Nach einigen Tagen, am 12. Januar 1940, kamen in den Morgenstunden 30 deutsche Soldaten unter dem Kommando des Unteroffiziers Bielisch an. Das Personal von Krankenhaus musste das Krankenhaus innerhalb von 10 Minuten verlassen. Es waren nur noch 10 Krankenpfleger übrig, die gezwungen wurden, die Kranken zu verlassen. Dann begann das Massaker. Die Patienten wurden von Deutschen an den Eingängen zu Krankenhausgebäuden erschossen, und diejenigen, die sich widersetzten, wurden aus den Fenstern geworfen. Die Verwundeten wurden im Krankenhaushof getötet. Die Deutschen ermordeten 124 Frauen, 304 Männer und 17 Kinder. Die Deutschen blendeten die Spuren gründlich aus und verbrannten die Dokumentation des Krankenhauses. Nur 39 Opfer wurden identifiziert. Leichen wurden neben dem begonnenen Bau des dritten Pavillons in das Gemeinschaftsgrab verlegt.

W pierwszych dniach stycznia 1940 roku przybyło na teren Szpitala psychiatrycznego w Chełmie kilku oficerów gestapo, celem zwiedzenia Szpitala i chorych. Po kilku dniach, 12 I 1940 r. w godzinach przedpołudniowych zajechało do Szpitala 30 żołnierzy niemieckich pod dowództwem podoficera BIELISCHA. Personel musiał w ciągu 10 minut opuścić szpital. Pozostało jedynie 10 pielęgniarzy, których zmuszono do wyprowadzania chorych. Wtedy rozpoczęła się masakra. Pacjenci byli rozstrzeliwani przez Niemców przy wejściach do budynków szpitalnych, a ci, którzy się opierali wyrzucani przez okna. Rannych dobijano na podwórzu szpitalnym. Niemcy zamordowali 124 kobiet, 304 mężczyzn i 17 dzieci. Niemcy dokładnie zacierali ślady, paląc dokumentację szpitala. Udało się zidentyfikować jedynie 39 ofiar. Trupy zamordowanych przenoszono do wspólnej mogiły obok rozpoczętej budowli trzeciego pawilonu.

Dienstag, 13. März 2018

Aktion T4 in Kochanówka / Łódź

Gedenktafel in Kochanówka-Krankenhaus / Łódź
Während des Zweiten Weltkriegs wurde das Krankenhaus in Kochanówka / Łódź im Rahmen der Aktion T4 zum Tatort für Kranke. Im Februar 1940 war es verboten, Patienten aus dem Krankenhaus zu entlassen. Sie wurden mit schweren Repressionen gegen diejenigen bedroht, die ihre Flucht erleichtern würden. Die Aufnahme neuer Patienten wurde nicht verboten. Die Militärkommission unter der Leitung des SS-Arztes Herbert Grohmann (Spezialist für Rassenfragen) erließ eine Verordnung über die sogenannte "Evakuierung" kranker Polen und Juden. Die erste "Evakuierung" fand am 13.-15. März 1940 statt. Spezielle SS-Einheit trugen sie aus. In den Wäldern von Zgierz und Lućmierz wurden Kranken mit drei Lastwagen zum Tatort transportiert. Die Kranke wurden durch Autoabgase getötet (eine mobile Gaskammer, die wie ein Möbelwagen angeordnet war). Ungefähr 500 Menschen wurden in drei Tagen getötet. Die zweite "Evakuierung" fand am 27./28. März 1940 statt. Der Rest der Kranken wurde weggebracht. Die Spur nach ihnen war verloren. Das Krankenhaus war vorübergehend verlassen. Im Juli und August 1941 fand eine dritte Liquidation polnischer Patienten statt. Die Opfer des Mordes waren 150 Patienten und etwa 100 Menschen der "alten" Patienten "Kochanówka". Es waren meist gesunde Menschen, die lange gearbeitet hatten, Familien hatten und keine psychotischen Symptome zeigten. Sie wurden angewiesen, sich im Krankenhaus zu melden, von wo die SS-Männer sie in die Wälder von Zgierz brachten. Die Gesamtzahl der während der Besatzung in Kochanów ermordeten Personen betrug 692 Personen. Die Zahl könnte höher sein, weil einige Patienten in andere Krankenhäuser deportiert wurden und deren Spuren verloren gingen.

W czasie II wojny światowej szpital w „Kochanówce” stał się miejscem zbrodni na chorych w ramach akcji T4. W lutym 1940 roku zakazano zwalniania chorych ze szpitala. Grożono surowymi represjami w stosunku do tych osób, które by ułatwiały im ucieczkę. Nie zabraniano przyjmowania nowych chorych. Wojskowa komisja kierowana przez lekarza SS Herberta Grohmanna (specjalisty od spraw rasowych) wydała rozporządzenie o tzw. „ewakuacji” chorych Polaków i Żydów. Pierwsza „ewakuacja” odbyła się 13-15 marca 1940 roku. Przeprowadziły ją specjalne ekipy SS. Wywożono chorych trzema samochodami ciężarowymi na miejsce zbrodni w lasach zgierskich i lućmierskich. Chorych uśmiercano spalinami z samochodu (ruchomej komorze gazowej zaaranżowanej jak wóz meblowy). W ciągu trzech dni zgładzono około 500 osób. Druga „ewakuacja” odbyła się 27-28 marca 1940 roku. Wywieziono resztę chorych. Ślad po nich zaginął. Szpital chwilowo opustoszał. W lipcu i sierpniu 1941 roku nastąpiła trzecia likwidacja polskich chorych. Ofiarą mordu padło 150 ówczesnych pacjentów i około 100 osób dawnych pacjentów „Kochanówki”. Byli to przeważnie ludzie zdrowi, którzy od dawna pracowali, mieli rodziny i nie zdradzali żadnych objawów psychotycznych. Osobom tym polecono zgłosić się do szpitala, skąd zabrali ich esesmani do lasów zgierskich. Ogólna liczba zamordowanych podczas okupacji w „Kochanówce” wynosiła 692 osoby. Liczba może być większa, gdyż część pacjentów wywieziona była do innych szpitali i ślad po nich zaginął.

Samstag, 10. März 2018

Warschauer Aufstand - Erinnerungen von Soldat Mathias Schenk


Lemberger Professorenmord 1941

Denkmal und Ort der Hinrichtung des Professoren von Lemberg
Info-Tafel in Lemberg
Infolge des deutschen Angriffs auf die Sowjetunion am 22. Juni 1941 kam es zu mehreren Massenmorden in der bis Kriegsbeginn zu Polen gehörenden, zwischenzeitlich aber von der Sowjetunion okkupierten Stadt Lwów / Lemberg. Das bekannteste hiervon war der Lemberger Professorenmord. Zu der Zeit wohnten in der Stadt etwa 160.000 Polen, 110.000 Juden und 50.000 Ukrainer. Einige polnische Professoren konnten ihren Lehrstuhl behalten. Gleichzeitig wurde mit Hilfe ukrainischer Studenten eine Liste von Lemberger Professoren polnischer Abstammung angefertigt. In der Nacht vom 3. zum 4. Juli 1941 wurden 22 Professoren zum Teil samt ihren Familienangehörigen und allen Personen, die sich in ihren Wohnungen aufhielten, von der Gestapo unter dem Befehlshaber der Einsatzgruppe zur besonderen Verfügung (z.b.V.), dem damaligen SS-Oberführer Karl Eberhard Schöngarth, verhaftet und 21 Professoren, darunter Antoni Cieszyński, Antoni Łomnicki, Włodzimierz Stożek und Tadeusz Boy-Żeleński, zusammen mit 13 Angehörigen noch in der gleichen Nacht erschossen. Während der Verhöre erschoss die Gestapo den Sohn des Chirurgen Stanisław Ruff - Adam, der einen Epilepsieangriff bekam. Die Leiche der jungen Ruff wurde von den Professoren unter der Begleitung der Gestapooffiziere zum Hof ​​hinter dem Gebäude und dann zu den Wzgórza Wuleckie gebracht. Nach einer halben Stunde, prof. Groër, der auf die Freilassung wartete, hörte eine Reihe von Maschinengewehren. Am Ort der Hinrichtung wurden Professoren in zwei Gruppen geführt. Die erste Gruppe ging dort zu Fuß mit Adam Ruffs Leiche, die andere Gruppe wurde mit einem Lastwagen von einem Lastwagen transportiert. Dann wurden drei Frauen getrennt abgeholt. In den frühen Morgenstunden des 4. Juli 1941 wurden insgesamt 37 Menschen erschossen, Adam Ruff, der zuvor getötet worden war, wurde ebenfalls im Massengrab begraben. Unter den Opfern befanden sich 21 Professoren, die Ehepartner von drei von ihnen, die Söhne von neun, ein Enkel und auch ein Priester, Arzt, Anwalt und Ehemann einer der Hausfrauen.
Unter den Verhafteten wurden sechs Personen aus unbekannten Gründen getrennt: vier von ihnen wurden am selben oder am nächsten Tag erschossen. Am 12. Juli wurden zwei weitere Professoren ermordet.
Man vermutete, dass bei dem Verbrechen auch Raubmotive eine Rolle spielten, weil die Wohnungen selbst geplündert und die Kunst- und Wertgegenstände geraubt wurden. 
Unmittelbare Verantwortung für diesen Mord wird Brigadeführer Eberhard Schöngarth, der auch schon für die Verhaftung der Professoren der Jagiellonen-Universität im Rahmen der Sonderaktion Krakau im November 1939 verantwortlich gewesen war, sowie dem SS-Hauptsturmführer Hans Krüger zugeschrieben.   
Kazimierz Bartel war ein polnischer Politiker und Mathematiker, Rektor der Technischen Universität Lemberg (poln. Lwów), Sejm-Abgeordneter, Senator und Ministerpräsident Polens. Er wurde von den Deutschen als "der größte polnische Kommunist"am 26. Juli auf Befehl Heinrich Himmler im Hof ​​des Gefängnisses im ehemaligen Brygidek-Kloster getötet.
Am 8. Oktober 1943 zerstörte das Kommando "Sonderkommando 1005" Massengräber und verbrannte die Leichen der Ermordeten. Die Mitglieder der Einheit entnahmen den Leichen der Professoren und brachten sie auf den Scheiterhaufen. Juden aus dem Kommando waren an den eleganten Kleidern der Ermordeten interessiert, sie fanden in ihren Kleidern Dokumente, die zeigten, dass sie polnische Professoren waren.


W nocy z 3 na 4 lipca 1941 oddział specjalnego przeznaczenia, podzielony na kilkuosobowe grupy, dokonał brutalnego aresztowania dwudziestu dwóch profesorów uczelni lwowskich (głównie Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jana Kazimierza i Politechniki Lwowskiej), członków ich rodzin i osób przebywających w ich mieszkaniach. W sumie aresztowano 52 osoby.

Kilku profesorów aresztowano z rodzinami i gośćmi.  Lista polskich profesorów Uniwersytetu sporządzona została prawdopodobnie przez ukraińskich studentów z Krakowa związanych z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów (OUN).


Przewiezionych do bursy profesorów wraz z rodzinami ustawiono na korytarzu w ciemnościach, z opuszczoną głową, twarzą do ściany. Każdy ruch, podniesienie głowy karane były uderzeniami. Prof. Groëra podczas przesłuchania oskarżono o zdradę; ten jednak odrzucił te zarzuty, stwierdzając, że jest Polakiem, a nie Niemcem, mimo że skończył niemiecki uniwersytet. Po przesłuchaniu profesora pozwolono mu jako jedynemu wyjść na podwórze. Przed końcem godziny policyjnej zwolniono go z więzienia. Podczas przesłuchań gestapowcy zastrzelili syna chirurga Stanisława Ruffa – Adama, który dostał ataku padaczki. Ciało młodego Ruffa zostało wyniesione przez profesorów pod eskortą gestapowców na podwórze za budynek, a następnie w kierunku Wzgórz Wuleckich. Po pół godzinie prof. Groër, który czekał na uwolnienie, usłyszał serię z karabinów maszynowych.

Na miejsce straceń na Wzgórzach Wuleckich poprowadzono profesorów w dwóch grupach. Pierwsza grupa udała się tam pieszo niosąc ciało Adama Ruffa, druga grupa okrężną drogą została przetransportowana ciężarówką. Następnie osobno dowieziono trzy kobiety. We wczesnych godzinach rannych 4 lipca 1941 r. rozstrzelano w sumie 37 osób, w zbiorowej mogile spoczął także zabity wcześniej Adam Ruff. Wśród ofiar było 21 profesorów, małżonki trzech z nich, synowie dziewięciu, jeden wnuk a również ksiądz, lekarz, prawnik oraz mąż jednej z gospodyń.

Spośród aresztowanych w bursie z niewiadomych przyczyn wydzielono jeszcze sześć osób: cztery z nich rozstrzelano tego samego dnia lub następnego.
Ofiary:
1. Prof. dr med. Antoni Cieszyński, kierownik Katedry Dentystyki UJK, obrońca Lwowa w 1918
2. Prof. dr med. Władysław Dobrzaniecki, ordynator Oddziału Chirurgii, obrońca Lwowa w 1918
3. Prof. dr med. Jan Grek, lat 66, profesor w Klinice Chorób Wewnętrznych UJK;
4. Maria Grekowa, lat 57, żona profesora Jana Greka;
5. Doc. dr med. Jerzy Grzędzielski, lat 40., ordynator Kliniki Okulistycznej UJK;
6. Prof. dr Edward Hamerski, lat 43, kierownik Katedry Chorób Zakaźnych Zwierząt Domowych;
7. Prof. dr med. Henryk Hilarowicz, lat 51, profesor Kliniki Chirurgii UJK, obrońca Lwowa w 1918;
8. Ks. dr Władysław Komornicki, lat 29, wykładowca nauk biblijnych w WSD we Lwowie i na UJK;
9. Eugeniusz Kostecki, lat 36, mistrz szewski, mąż gospodyni profesora Dobrzanieckiego;
10. Prof. dr Włodzimierz Krukowski, kierownik Katedry Pomiarów Elektrycznych Politechniki Lw;
11. Prof. dr Roman Longchamps de Bérier, lat 56, kierownik Katedry Prawa Cywilnego UJK;
12. Bronisław Longchamps de Bérier, lat 25, absolwent Politechniki Lwowskiej, syn profesora;
13. Zygmunt Longchamps de Bérier, lat 23, absolwent Politechniki Lwowskiej, syn profesora;
14. Kazimierz Longchamps de Bérier, lat 18, syn profesora;
15. Prof. dr Antoni Łomnicki, kier. Katedry Matematyki Wydziału Mechanicznego Politechniki Lw;
16. Adam Mięsowicz, lat 19, wnuk profesora Sołowija, zabrany ze swoim dziadkiem;
17. Prof. dr med. Witold Nowicki, lat 63, kierownik Katedry Anatomii Patologicznej UJK;
18. Dr med. Jerzy Nowicki, lat 27, asystent Zakładu Higieny UJK, syn profesora;
19. Prof. dr Tadeusz Ostrowski, kierownik Kliniki Chirurgii, dziekan Wydziału Lekarskiego;
20. Jadwiga Ostrowska, lat 59, żona profesora;
21. Prof. dr Stanisław Pilat, kier. Katedry Technologii Nafty i Gazów Ziemnych Politechniki Lw;
22. Prof. dr Stanisław Progulski, lat 67, profesor w Klinice Pediatrii UJK;
23. Inż. Andrzej Progulski, lat 29, syn profesora;
24. Prof. dr med. (prof. honor.) Roman Rencki, były kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych UJK;
25. Maria Reymanowa, pielęgniarka, zabrana z mieszkania prof. Ostrowskiego;
26. Dr med. Stanisław Ruff, ordynator Oddziału Chirurgii Szpitala Żydowskiego;
27. Anna Ruffowa, lat 55, żona dr. Ruffa;
28. Inż. Adam Ruff, lat 30., syn dr. Ruffa;
29. Prof. dr Włodzimierz Sieradzki, kierownik Katedry Medycyny Sądowej UJK, rektor UJK;
30. Prof. dr med. Adam Sołowij, emeryt. ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala;
31. Prof. dr Włodzimierz Stożek, kier Katedry Matematyki Wydziału Inżynierii Lądowej Wodnej PL;
32. Inż. Eustachy Stożek, lat 29, asystent Politechniki Lwowskiej, syn profesora;
33. Inż. Emanuel Stożek, lat 24, absolwent Wydziału Chemii Politechniki Lwowskiej, syn profesora;
34. Dr praw Tadeusz Tapkowski, lat 44, zabrany z mieszkania profesora Dobrzanieckiego;
35. Prof. dr Kazimierz Vetulani, lat 61, kierownik Katedry Mechaniki Teoretycznej Politechniki Lw;
36. Prof. dr Kasper Weigel, kierownik Katedry Miernictwa Politechniki Lwowskiej;
37. Mgr prawa Józef Weigel, lat 33, syn profesora;
38. Prof. dr Roman Witkiewicz, lat 55, kierownik Katedry Pomiarów Maszyn Politechniki Lwow;
39. Walisch, lat 40–45, właściciel magazynu konfekcyjnego Beier i S-ka;
40. Dr Tadeusz Boy-Żeleński, lat 66, lekarz, publicysta, krytyk literacki, tłumacz literatury francuskiej, podczas okupacji sowieckiej Lwowa, w latach 1939–1941, kierownik Katedry Literatury Francuskiej Uniwersytetu Lwowskiego, zabrany z mieszkania szwagra – profesora Jana Greka.

Ponadto 5 lipca 1941 rozstrzelani zostali:
- Katarzyna (Kathy) Demko, nauczycielka j/ angielskiego, zabrana z mieszkania prof. Ostrowskiego;
- Doc. dr med. Stanisław Mączewski, lat 49, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Powszechnego i dyrektor Państwowej Szkoły Położnych.
11 lipca 1941 aresztowany został dr Władysław Tadeusz Wisłocki, długoletni kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie.
12 lipca 1941 zamordowani zostali:
- Prof. dr Henryk Korowicz, lat 53, profesor ekonomii Akademii Handlu Zagranicznego;
- Prof. dr Stanisław Ruziewicz, lat 51, profesor matematyki Akademii Handlu Zagranicznego;

2 lipca 1941 przed południem w swoim gabinecie na terenie Politechniki Lwowskiej został aresztowany przez Gestapo prof. Kazimierz Bartel. Kazimierz Bartel został zabity 26 lipca 1941 na osobisty rozkaz Heinricha Himmlera jako „największy polski komunista” na dziedzińcu więzienia w dawnym klasztorze Brygidek. Był to ten sam dziedziniec, na którym ledwie kilka dni wcześniej odkryto ciała więźniów wymordowanych przez NKWD. 26 lipca 1941 r
Prof. dr Kazimierz Bartel, lat 59, kierownik Katedry Geometrii Wykreślnej Politechniki Lwowskiej, pięciokrotny premier rządu RP.

8 października 1943 oddział „Sonderkommando 1005” rozkopywał masowe groby i palił zwłoki pomordowanych.  Członkowie oddziału wydobyli zwłoki profesorów i zawieźli je na stos. Żydzi z komanda zaciekawieni eleganckim ubiorem pomordowanych, znaleźli w ubraniach dokumenty wskazujące, że byli to polscy profesorowie. 

Donnerstag, 8. März 2018

Die Polinnen in KZ Ravensbrück

Opfer von KZ Ravensbrueck 
Tafel am Gedenken an die Polinnen in Ravensbrueck
Das KZ Ravensbrück war ausschließlich für Frauen. Es wurde im März 1939 in der Nähe der Stadt Fürstenberg in Mecklenburg gegründet. Über 132.000 Frauen und Kinder aus 27 Nationalitäten kamen durch das Lager, von denen 92.000 getötet wurden. Außerdem wurden etwa 20.000 Männer und etwa 1.000 Mädchen in Außenlagern untergebracht. Die Häftlinge von Ravensbrück waren sowohl zahlreiche politische Häftlinge (u.a polnische Frauen, Deutsche, Sorben) als auch jüdische Frauen, Sinti, Roma-Frauen, Zeugen Jehovas sowie Lesben und Prostituierte. Dank der polnischen Widerstandsbewegung unter den Gefangenen gelang es uns, mit 25.028 Familiennamen ein Fragment der Zugeliste ins Lager zu bringen. Unter ihnen waren 24,9% polnische Frauen, 19,9% - Deutsche, darunter slawische Minderheiten in Deutschland Sorben, 15,1% - jüdische Frauen, 15% - Russen, 7,3% - französische Frauen, 5,4% Frauen Roma- und Sinti-Nationalität, und 12,4% sind Frauen anderer Nationalitäten. Unter anderem kamen viele polnische Frauen aus den Einheiten der Heimatarmee (AK) und nach dem Warschauer Aufstand hierher. Es gab viele Kinder unter den Gefangenen.
Die Zahl der polnischen Frauen wird auf etwa 40.000 geschätzt, von denen nur 8.000 überlebten. Das Leben hat 32 000 verloren, vergast, viele Hunderte sind gestorben. Die ersten polnischen Frauen wurden in das Lager am 23. September 1939 gebracht. Sie waren Bildungs- und Sozialaktivistinnen polnischen Unternehmen aus Deutschland (die Mitglieder der „Vereinigung der Polen in Deutschland", Polnische Pfadfinder Verband in Deutschland, Aktivisten der „Rodła“, Lehrerinnen der polnischen Sprache). Sie stammten aus dem Lebuser Land, aus Westfalen, Schlesien, den Grenzbezirken (Bytom und Lębork), Ostpreußen und Berlin. Aus den besetzten Gebieten erfolgte jedoch am 2. November 1939 der erste Transport von polnischen Frauengefangenen aus Pabianice. Polnische Frauen aus Pommern wurden als Fanatiker des Feindes Polens (deutsch: Fanatische Polin) von der spezialle Liste. Sie waren Mitglieder der polnischen Westunion (Polski Związek Zachodni), die jüngeren gehörten der militärischen Vorbereitung (Przysposobienie Wojskowe) an. Die überwiegende Mehrheit der polnischen Gefangenen Gemeinschaft war eine Gruppe von Intellektuellen: Lehrerinnen, Universitätsprofessoren, Aristokratie, gewählte Beamte, Gymnasiasten, Ärztinnen, etc., die die überwiegende Mehrheit in Arbeit unter Tage beschäftigt waren. Vor dem Hintergrund der übrigen Gemeinschaft zeichneten sich polnische Frauen durch eine hohe persönliche Würde aus, die von den Deutschen selbst wahrgenommen wurde.
Eine besondere Gruppe unter allen weiblichen Gefangenen in diesem Lager waren 74 pseudomedizinisch operierte polnische Frauen aus dem Transport Lublin-Warschau. In Ravensbrück wurden 1942-1944 kriminelle pseudomedizinische Operationen fast ausschließlich an jungen polnischen Frauen, politischen Häftlingen, durchgeführt. Sie wurden einer Knochen- und Muskeloperation unterzogen, darunter 74 polnische Frauen, von denen viele überlebten und Krüppel wurden. Gefangene wurden für Sklavenarbeit im Lager und außerhalb verwendet - in den Waffenfabriken (etwa 100 "Fabrik" -Kommandos). Ab Anfang 1942 wurden kranke, alte und verkrüppelte Häftlinge in kleinen Transporten in Gaskammern außerhalb des Lagers gebracht. Im April 1943 wurde ein Krematorium gebaut und im Sommer 1944 eine Gaskammer. 1941 gründeten die Nazis in der Nähe des Frauenlagers ein Männerlager, dessen Häftlinge zur Erweiterung beider Lager genutzt wurden (zusammen mit dem sogenannten Industriehofen, wo verschiedene Werkstätten der Sklavenarbeit von Gefangenen untergebracht waren). Über 20.000 Gefangene durchliefen das Männerlager, darunter rund 6,5 tausend Polen. In den Monaten August und September 1944 wurden etwa 12.000 aus dem Warschauer Aufstand evakuierte Polinnen nach Ravensbrück gebracht. Gefangene starben an Hunger, Kälte, Erschöpfung, Krankheit. Sie wurden einzeln und in Massen ermordet. Ab 1941 kam es zu wiederholten Hinrichtungen, bei denen etwa 200 polnische Frauen und Mädchen getötet wurden. Massenerschießungen betrafen insbesondere Frauen aus dem polnischen Widerstand und jüdische Frauen. Im April 1945 wurden infolge der Verhandlungen des Internationalen Roten Kreuzes und des Schwedischen Roten Kreuzes 4.600 polnische Frauen und einige französische Frauen nach Schweden geschickt. Zehntausende von Frauen, die im Lager verblieben, raste die SS in den sogenannten Nordwesten "Tod-Marsch". Das Lager, in dem nach der letzten Evakuierung nur noch schwerkranke (ca. 3 Tausend) und medizinisches und pflegerisches Personal übrig blieb, wurde am 30. April 1945 von Einheiten der 49. Armee der 2. Belarussischen Front befreit.

Obóz był przeznaczony wyłącznie dla kobiet. Założono go w marcu 1939 roku w pobliżu miasta Fürstenberg w Meklemburgii. Przez obóz przeszło ponad 132 tysiące kobiet  i dzieci z 27 narodowości, z których zginęło około 92 tysiące. Dodatkowo w podobozach umieszczono ok. 20 000 mężczyzn i ok. 1000 dziewcząt.Więźniarkami Ravensbrück były zarówno liczne więźniarki polityczne (m.in. Polki, Niemki,Serbołużyczanki), jak i Żydówki, Sinti, kobiety narodowości romskiej, Świadkowie Jehowy, a także lesbijki i prostytutki. Dzięki działalności polskiego ruchu oporu wśród więźniarek, udało się zachować fragment księgi przyjęć (Zugangliste) do obozu z 25 028 nazwiskami. Wśród nich 24,9% to Polki, 19,9% – Niemki w tym zaliczane do słowiańskiej mniejszości w Niemczech Serbołużyczanki, 15,1% – Żydówki, 15% – Rosjanki, 7,3% – Francuzki, 5,4% to kobiety narodowości romskiej i Sinti oraz 12,4% to kobiety innych narodowości.
Między innymi wiele Polek trafiło tu z oddziałów Armii Krajowej oraz po Powstaniu Warszawskim. Wśród więźniarek było wiele dzieci.
Liczbę Polek szacuje się na ok. 40 tysięcy, z tego przeżyło zaledwie 8 tys. czyli życie straciło 32 tysiące,  zagazowano, wiele setek zmarło Natomiast pierwsze Polki zostały przywiezione do obozu 23 września 1939 r. Były to działaczki oświatowe i społeczne towarzystw polskich z terenu Niemiec (członkinie "Związku Polaków w Niemczech", Związku Harcerstwa Polskiego w Niemczech, działaczki spod znaku "Rodła", nauczycielki języka polskiego). Pochodziły z Ziemi Lubuskiej, Westfalii, Śląska, powiatów nadgranicznych (bytomskiego i lęborskiego), Prus Wschodnich, Berlina. Natomiast z terenów okupowanych pierwszy transport Polek - więźniarek miał miejsce 2 listopada 1939 r. z Pabianic. Polki z Pomorza były aresztowane z listy, jako fanatyczki polskości (niem. Fanatishe Polin), wrogo usposobione do państwa niemieckiego. Były one członkiniami Polskiego Związku Zachodniego, młodsze należały do Przysposobienia Wojskowego. Znakomita większość polskiej społeczności więźniarskiej stanowiła grupa inteligencji: nauczycielki, profesorki uniwersytetów, arystokracja, urzędniczki, uczennice gimnazjum, lekarki itp., które w ogromnej większości zaangażowane były w pracę konspiracyjną. Na tle pozostałej społeczności Polki odróżniały się wysoką postawą godności osobistej, co zauważali sami Niemcy
Szczególną grupę wśród wszystkich kobiet więźniarek tego lagru stanowi 74 pseudomedycznie eksperymentalnie operowane Polki z transportu lubelsko-warszawskiego. W latach 1942-1944 w Ravensbrück przeprowadzono pod przymusem zbrodnicze operacje pseudomedyczne prawie wyłącznie na młodych Polkach, więźniarkach politycznych. Operacjom kostnym i mięśniowym poddano 86 więźniarek, w tym 74 Polki, przy czym wiele z tych co przeżyły, zostało kalekami. Więźniarki były wykorzystywane do pracy niewolniczej w obozie i poza nim-w fabrykach przemysłu zbrojeniowego (około 100 "komand" fabrycznych). Od początku 1942 roku więźniarki chore, stare i  kaleki wysyłano w małych transportach do komór gazowych, poza obóz. W kwietniu 1943 roku wybudowano krematorium, a w lecie 1944 komorę gazową. W 1941 roku, w pobliżu obozu kobiecego, hitlerowcy założyli obóz męski, którego więźniowie byli używani do rozbudowy obydwu obozów (wraz z tzw. Industriehofen, gdzie mieściły się różnego rodzaju warsztaty niewolniczej pracy więźniarek). Przez obóz męski przeszło ponad 20 tysięcy więźniów, w tym około 6,5 tysięcy Polaków. W miesiącach sierpniu i wrześniu 1944 r. do Ravensbrück przywieziono około 12 000 Polek ewakuowanych z powstańczej Warszawy. Więźniarki umierały z głodu, zimna, wycieńczenia, chorób. Były mordowane pojedynczo i masowo. Od 1941 roku miały miejsce wielokrotne egzekucje, w których ofiarą padło około 200 polskich kobiet i dziewcząt. Masowe egzekucje dotyczyły w szczególności kobiet z polskiego ruchu oporu oraz Żydówek. W kwietniu 1945 roku, w wyniku pertraktacji prowadzonych przez Międzynarodowy oraz Szwedzki Czerwony Krzyż, wywieziono do Szwecji 4 600 Polek i nieliczne Francuzki. Dziesiątki tysięcy kobiet, które pozostały w obozie, SS pędziło w kierunku północno - zachodnim w tzw. "marszach śmierci". Obóz, w którym po ostatecznej ewakuacji zostały tylko ciężko chore (około 3 tysięcy) oraz personel lekarski i pielęgniarski, został oswobodzony 30 kwietnia 1945 roku przez jednostki 49 Armii 2 Frontu Białoruskiego.



Blutige Heiligabend in Ochotnica Dolna

Denkmal in Ochotnica: Emordete Mutter mit ihrem Kind

Opfer Massaker in Ochotnica Dolna
Blutige Heiligabend in Ochotnica Dolna - (Kreis Nowy Targ) symbolische Namen zur Befriedung des Dorfes Ochotnica Dolna gegeben, das von den deutschen Besatzern in den letzten Monaten des Zweiten Weltkrieges. Am 23. Dezember 1944 ermordete die SS-Einheit 56 Einwohner von Ochotnica, und das Dorf selbst brannte teilweise nieder. Der Name bezieht sich auf den Weihnachtsabend, der 1944 am Samstag, den 23. Dezember gefeiert wurde. Am 22. Dezember 1944 kamen die Deutschen in Ochotnica Dolna an, das Lebensmittel wurde vom Dorf geplündert. Trotz der Opposition der lokalen Bevölkerung eine Gruppe von sowjetischen Partisanen griffen die deutschen Soldaten und tötete zwei von ihnen, darunter der SS Unteroffizier-Unterscharführer Bruno Koch.
Am nächsten Tag kamen etwa 200 SS-Männer mit sechs Autos aus Krościenko. Sie waren größtenteils aus der 3. SS-Abteilung Totenkopf SS-Panzer-Grenadier-Division und 4. Panzer SS Polizei, Volksdeutsche aus Polen, Russland und der Ukraine. Die Deutschen rannten in ihre Häuser, verlangten zuerst Geld und ermordeten dann Menschen. Die Kinder wurden lebend ins Feuer geworfen oder brutal ermordet.  Am 23. Dezember 1944 wurden 56 Menschen ermordet, darunter 19 Kinder, 21 Frauen. In fast zwei Stunden wurden fast alle Familienmitglieder von Chlipała, Rusnak, Brzeźny und Karczewski getötet. Eine Feuerwache, ein Volkshaus und 32 Bauernhöfe brannten nieder. Die Befriedung von Ochotnica war eine der blutigsten deutschen Unterdrückungsmaßnahmen in Podhale.
Das Denkmal präsentiert eine 20-jährige Mutter Maria Kawalec, die ein kleines Kind an ihre Brust umarmt. Nachdem die Deutschen ihren Ehemann erschossen hatte, sprang Maria mit ihrem Sohn in den Armen aus dem Fenster. Die erste Kugel traf das Kind auf der Stirn und die andere durchbohrte die Schaufel und den Kiefer der Mutter, die unter der Weide kauerte und das Kind nicht losließ und es erstarrte.

Krwawa Wigilia w Ochotnicy Dolnej – symboliczna nazwa nadana pacyfikacji wsi Ochotnica Dolna (powiat nowotarski), dokonanej przez okupantów niemieckich w ostatnich miesiącach II wojny światowej. 23 grudnia 1944 oddział SS zamordował 56 mieszkańców Ochotnicy, a samą wieś częściowo spalił. Nazwa Krwawa Wigilia odnosi się do wigilii Bożego Narodzenia, która w 1944 obchodzona była w sobotę 23 grudnia. 22 grudnia 1944 do Ochotnicy Dolnej przybyli Niemcy, którzy w ramach tzw. akcji aprowizacyjnej rabowali wieś. Mimo sprzeciwu miejscowej ludności grupa sowieckich partyzantów zaatakowała niemieckich żołnierzy, zabijając dwóch z nich, w tym podoficera SS-Unterscharführer Bruno Kocha.
Następnego dnia z Krościenka przyjechało sześcioma samochodami około 200 SS-manów. Niemcy wpadali do domów, żądając najpierw pieniędzy, a następnie mordując ludzi. Dzieci żywcem rzucano w ogień lub bestialsko mordowano.Zbrodni w Ochotnicy Dolnej dokonała 23 grudnia karna kompania SS. Oddział ten składał się z żołnierzy różnych narodowości. W większości byli to esesmani z 3. Dywizji Pancernej SS Totenkopf oraz 4. Dywizji Grenadierów Pancernych SS Polizei, volksdeutsche z Polski i Rosji oraz Ukrainy. w dniu 23 grudnia 1944 roku zamordowanych zostało 56 osób, w tym 19 dzieci, 21 kobiet. W ciągu ponad dwóch godzin zginęli prawie wszyscy członkowie rodzin Chlipałów, Rusnaków, Brzeźnych, Karczewskich. Spłonęły remiza strażacka, dom ludowy i 32 gospodarstwa. Pacyfikacja Ochotnicy była jedną z najkrwawszych niemieckich akcji represyjnych na Podhalu.
Pomnik w Ochotnicy Dolnej przedstawia dwudziestoletnią Marię Kawalec, która tuli do piersi małe dziecko. Po zastrzeleniu jej męża, Maria wyskoczyła przez okno z synkiem na rękach. Pierwsza kula trafiła dziecko w czoło a druga przeszyła łopatkę i szczękę matki, która przykucnęła pod wierzbą a dziecka nie wypuściła z rąk, i tak zamarzła.

Dienstag, 6. März 2018

Das Konzentrationslager Auschwitz für Polen (I) - Opfer

Die Polin Czesława Kwota, 14 Jahre alt, ermordete in KL Auschwitz
Das Konzentrationslager Auschwitz wurde für Polen organisiert und sie waren auch die ersten politischen Gefangenen. Infolge des kontinuierlichen Zustroms neuer Transporte ist die Zahl der Häftlinge stetig gestiegen. Im Jahr 1940 wurden fast 8.000 Menschen im Lager inhaftiert. Sie waren fast ausschließlich Polen. Außerdem befand sich eine kleine Anzahl von Juden und Deutschen (als Kapos) im Lager. Im Jahr 1941 wurden über 26.000 Menschen (etwa 15.000 Polen, 10.000 sowjetische Kriegsgefangene und über 1.000 Juden) im Lager inhaftiert.
Durch die Einbeziehung des KL Auschwitz in die Massenvernichtung von Juden nahm die Zahl der Deportierten ab 1942 rasch zu (insgesamt fast 1,1 Millionen Juden). Von ihnen wurden nur etwa 200.000 Menschen als arbeitsfähig ausgewählt und wurden im Lager eingesperrt. Zur gleichen Zeit, d.h. in den Jahren 1942-1944, wurden ungefähr 160.000 Menschen im Lager eingesperrt (meist Polen, Zigeuner und sowjetische Kriegsgefangene, Belarussen, Ukrainer, Tschechen, Franzosen und andere). Die 1942 begonnene Massendeportation von Juden ins KZ Auschwitz veränderte die nationale Struktur der Häftlinge erheblich. Die Juden wurden die Juden die zahlreiche ethnische Gruppe. Im August 1944 insgesamt waren etwa 400.000 Menschen im Lager registriert (195 000 Nicht-Juden am meisten Polen) und etwa 205 000 Juden.

In den Jahren 1940 bis 1945 wurden in die deutschen Konzentrationslager Auschwitz (Stammlager, Birkenau, Monowitz und deren Nebenlager) mindestens 1,1 Millionen Juden (300.000 Juden aus Polen), 150.000 Polen, 21.000 Sinti und Roma sowie mehr als 15.000 sowjetische Kriegsgefangene und mehr als 15.000 Häftlinge anderer Nationalität deportiert.
Insgesamt sind in den Konzentrationslagern Auschwitz mindestens 1.082.000 Deportierte getötet worden oder gestorben. Unter den Opfern befanden sich 960.000 Juden (300.000 polnische Juden), 74.000 Polen, 21.000 Sinti und Roma sowie 15.000 sowjetische Kriegsgefangene und 15.000 Menschen anderer Nationalitäten.

Obóz koncentracyjny Auschwitz został zorganizowany dla Polaków i oni też byli pierwszymi jego więźniami politycznymi. W wyniku ciągłego napływu nowych transportów systematycznie wzrastała liczebność więźniów. W 1940 r. osadzono w obozie blisko 8 tys. ludzi. Byli to prawie wyłącznie Polacy. Oprócz nich znalazła się w obozie niewielka liczba Żydów oraz Niemców. Niemcy pełnili w tym czasie z reguły funkcje w nadzorze obozowym jako kapowie i blokowi.   W 1941 roku osadzono w obozie ponad 26 tys. ludzi (około 15 tys. Polaków, 10 tys. jeńców radzieckich i ponad 1 tys. Żydów).
Od 1942 r. w wyniku włączenia KL Auschwitz do procesu masowej zagłady Żydów, liczba deportowanych do obozu zaczęła gwałtownie wzrastać (łącznie blisko  1,1 mln). Spośród nich wybrano jako zdolnych do pracy około 200 tys. osób i osadzono w obozie. W tym samym czasie, tj. w latach 1942-1944, osadzono w obozie około 160 tys.  ujętych w ewidencji numerowej Polaków, Cyganów, Białorusinów, Ukraińców, Czechów, Francuzów i innych, oraz kilkanaście tysięcy, głównie Polaków, jeńców radzieckich i Cyganów, nie ujętych w ewidencji numerowej. Rozpoczęta w 1942 r. masowa deportacja Żydów do KL Auschwitz zmieniła w sposób istotny strukturę narodowościową więźniów. W połowie 1942 r. Żydzi stali się najliczniejszą grupą narodowościową. W sierpniu 1944 r. Łącznie zarejestrowano w obozie około 400 tys. osób: 195 tys. nie-Żydów (głównie Polacy) i około 205 tys. Żydów.
W latach 1940-1945 do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz (Stammlager, Birkenau, Monowitz i inne podobozy) co najmniej 1,1 miliona Żydów (300 000 Żydów z Polski), 150 000 Polaków, 21 000 Sinti i Romów oraz ponad 15 000 sowieckich jeńców wojennych i około 15 000 więźniów innych narodowości.
Ogółem co najmniej 1 082 000 deportowanych zginęło lub zmarło w obozach koncentracyjnych Auschwitz. Wśród ofiar było 960 000 Żydów (w tym 300 000 polskich Żydów), 74 000 Polaków, 21 000 Sinti i Romów, 15 000 sowieckich jeńców wojennych i kilka tysięcy innych narodowości.

Montag, 5. März 2018

Firlej / Radom - Massenhinrichtungen in zentralen Polen

Denkmal in Firlej
Vor dem II Weltkrieg in Firlej in der Nähe von Radom Truppenübungsplatz war, die von den deutschen Besatzern in den Ort der Hinrichtungen umgewandelt wurde - in einem nahe gelegenen Wald Todesstrafen auf dem polnischen und jüdischen Bevölkerung aus den zentralen polnischen Gebieten von der SS, die Gestapo und die deutsche Gendarmerie durchgeführt wurden.
4. April 1940 erschossen die Deutschen die Bauern aus Gałki, Mechlin und Gielniów für Unterstützung der Partizanentruppen von Haupt Henryk Dobrzański „Hubal“ . Die Ermordeten waren mit Sand bedeckt. Im Mai 1940 wurden etwa 3500 Menschen erschossen - Zivilisten, Soldaten, Lehrer, dh Intelligenz aus Radom und Umgebung, Partisanen, Bauern, die sich weigerten, Quoten zu übertragen. Transporte zählten von mehreren bis zu mehreren hundert Personen, obwohl Transporte mit einzelnen Personen stattfanden. Im 1943 die Besatzer brachten hier spezielle, mobile Krematorien und Mühlen. Die Bewohner, die in den umliegenden Wäldern versteckt waren, konnten sie nach dem Krieg die Leichen vieler Opfer des Völkermords finden und einige Umstände des Verbrechens enthüllen. 
Eines der Opfer war vermutlich Oberst Stanisław Kalabiński, Oberst der Infanterie der Polnischen Armee, Ritter des Ordens der Virtuti Militari. Er wurde im deutschen Lager gefoltert. Er versuchte, ihn zu zwingen zuzugeben, dass er befohlen hatte, deutsche Zivilisten in Oberschlesien zu erschießen. Trotz Folter lehnte er es ab, eine entsprechende Erklärung zu unterschreiben. Im Jahr 1944 grub in Firlej ein Spezialkommando den Körper aus, goss es über Öl und verbrannte es. Die Überreste waren in der Gegend verstreut.
Die Deutschen erschossen dort etwa 15000 Menschen. Die letzte Hinrichtung fand am 14. Januar 1945 statt - zwei Tage bevor in Radom die Rote Armee eintrat.
Dieser Ort wurde "Radom Katyn" genannt. Am Ort der Hinrichtung wurde ein Militärfriedhof errichtet. Ein Denkmal zu Ehren des gefallenen von Firlej wurde an seinem zentralen Punkt aufgestellt.

Przed II wojną światową znajdował się w Firleju niedaleko Radomia poligon wojskowy, który został przekształcony przez niemieckich okupantów w miejsce straceń – w pobliskim lesie wykonywane były wyroki śmierci na ludności polskiej i żydowskiej w terenów centralnej Polski przez SS, Gestapo i żandarmów niemieckich.
4 kwietnia 1940 roku Niemcy rozstrzelali chłopów ze wsi Gałki, Gielniów i Mechlin za udzielanie pomocy oddziałom majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Zamordowanych zasypano piachem. W maju 1940 roku rozstrzelano ok. 3500 osób – cywilów, żołnierzy, nauczycieli, czyli inteligencję, partyzantów, rolników, którzy odmawiali przekazywania kontyngentów. Transporty liczyły od kilku do kilkuset osób, choć zdarzyły się transporty z pojedynczymi ludźmi. Pomimo przemyślanych prób likwidacji dowodów ludobójstwa (w 1943  roku okupanci sprowadzili tutaj specjalne, ruchome krematoria oraz młyny), dzięki naocznym świadkom egzekucji m. in. mieszkańcom ukrytym w okolicznych lasach, po wojnie udało się odnaleźć ciała wielu ofiar ludobójstwa jak również ujawnić niektóre okoliczności zbrodni.  Na przykład gdy samochody wiozące na Firlej skutych drutem skazańców grzęzły na leśnej drodze – teren piaszczysty – wyciągano najbardziej wyczerpanych i żywych składając ich pod koła, aby samochody mogły szybciej wydobyć się z grzęzawiska oraz drugi przykład – dwóch Niemców przywiozło skazańca w wieku ok. 10 lat i zastrzelili go. Jedną z ofiar był prawdopodobnie płk Stanisław Kalabiński,  pułkownik piechoty Wojska Polskiego, kawaler Orderu Virtuti Militari. W niemieckim obozie był torturowany. Próbowano zmusić go do przyznania się, że wydał rozkaz rozstrzeliwania niemieckiej ludności cywilnej na Górnym Śląsku. Pomimo tortur odmówił podpisania stosownego oświadczenia.W 1944 r. specjalne kommando wykopywało ciała, polewało je ropą i paliło. Szczątki rozsypywane były po okolicy.
Niemcy rozstrzelali tam ok. 15 tys. osób. Ostatnia egzekucja odbyła się 14 stycznia 1945 r. – dwa dni przez wkroczeniem do Radomia Armii Czerwonej.  Miejsce to nazywane było „radomskim Katyniem”. W miejscu kaźni powstał cmentarz wojskowy, w centralnym jego punkcie postawiony został pomnik ku czci poległych Mauzoleum na Firleju.

Sonntag, 4. März 2018

Massaker von Ponary / Litauen

Ponary - Hinrichtung
Polnisches Denkmal in Ponary 
Im Sommer 1941 wurde der Wald bei Ponary / Vilnius zum Schauplatz einer Massenexekution von baltischen Juden, Polen, Russen, Roma und Kommunisten (über 100.000 Menschen). Die Sowjets hatten dort große Gruben ausgehoben, in denen Treibstoff gelagert werden sollte. Diese Gruben benutzten die deutschen Besatzungsbehörden als Massengräber für zehntausende Juden, sowjetische Kriegsgefangene und polnische politische Häftlinge. Anfang Juli 1941 zog das Einsatzkommando 9 der Einsatzgruppe B in Vilnius ein und machte sich sogleich an die Ausführung ihres Auftrags. Ab August 1941 war die Hauptaußenstelle des Einsatzkommandos 3 unter den SS-Offizieren Peter Eisenbarth und Erich Wolff verantwortlich. Sie handelten nach den Vorgaben Karl Jägers weitgehend selbständig.
Die Opfer wurden mit Lastwagen oder der Eisenbahn nach Ponary transportiert. Die knapp 5.000 Quadratmeter große Erschießungsstätte war abgesperrt und das Gelände vermint. Rund 100 litauische Schützen waren um das Waldstück postiert. Die Dimension der Vernichtung wurde schon dadurch deutlich, dass sich bereits „im Herbst 1941 nach fast viermonatigem Morden mehr als sechs Tonnen Kleidung angesammelt [hatten]“. Bis Ende Dezember 1941 wurden drei Viertel der Juden von Vilnius ermordet. An dem Massaker beteiligt waren Einheiten der Wehrmacht, SS, Einsatzkommandos und litauische Milizen (Ypatingasis būrys). In den Jahren 1941 bis 1944 ermordeten die Deutschen mit Hilfe des freiwilligen litauischen Sonderkommandos des Sicherheitsdienstes SD ungefähr 70.000 Juden, circa 20.000 Polen (hauptsächlich Mitglieder der Wilnaer Intelligenz und der Polnischen Heimatarmee), bis 6.000 Russen sowie zahlreiche Roma und Kommunisten. 
Die Erschießungen wurden bis Ende 1943, der Auflösung des Wilnaer Ghettos, weitergeführt. Die Koordinatoren dieses Massenmordes waren Franz Murer („Der Schlächter von Wilna“), Bruno Kittel und Martin Weiss. Geschossen hätten „vor allem litauische Schutzmannschaftsangehörige, die dabei von wenigen Deutschen angeleitet wurden.“

W czasie II wojny światowej, w latach 1941–1944 las w Ponarach był miejscem masowych mordów dokonywanych przez oddziały SS, policji niemieckiej i kolaboracyjnej policji litewskiej pod Wilnem. Ofiary przywożono pociągami lub ciężarówkami (czasem transportami pieszymi), rozstrzeliwano i grzebano w niedokończonych zbiornikach paliwa (dla powstającego do VI 1941 r. lotniska sowieckiego). Niemcy, wspomagani przez ochotnicze litewskie oddziały Ypatingasis būrys (Sonderkomando der Sicherheitsdienst und des SD), rekrutujące się głównie spośród szaulisów, wymordowały tu w latach 1941–1944 ok. 100 tys. osób. Wśród nich do 70 tys. stanowili Żydzi litewscy i bałtyccy. Wśród pozostałych ofiar znajdowało się do 20 tysięcy Polaków (inteligencja wileńska i żołnierze Armii Krajowej), a także grupy Romów, komunistów oraz Rosjan.

Sonntag, 25. Februar 2018

Verbrechen in Rudzki Most

Rudzki Most - Massenmorde
Verbrechen in Rudzki Most - Massenmorde, die von den Deutschen im Herbst 1939 im Rudzki Most bei Tuchola ausgeführt wurden. Etwa 560 Menschen starben wahrscheinlich aus den Händen der paramilitärischen Selbstschutz-Miliz - hauptsächlich Polen aus den Sępólno und Tuchola poviats. Die meisten Opfer wurden während sechs Massenerschießungen vom 24. Oktober bis zum 10. November 1939 ermordet. Tuchola und Sępólno Krajeńskie wurden in den ersten Tagen der Septemberkampagne von der Wehrmacht besetzt. Sofort begannen Verhaftungen von Polen, deren Opfer in erster Linie Vertreter der örtlichen politischen, intellektuellen und wirtschaftlichen Eliten waren, aber auch Personen, denen die Angehörigen des Selbstschutzes nur persönliche Verletzungen oder Missstände zufügten. Die örtlichen Deutschen verübten willkürliche Morde an Polen und Juden. Besonders volksdeutsch Kurt Gehrt - Besitzer einer Farm in Bagienica zeichnete sich mit besonderer Grausamkeit aus. Es war nur ein Element umfassender Vernichtungsaktionen, die von Deutschen in ganz Pommern im Rahmen der sog "Intelligenzaktion".

Der direkte Vorwand für die Aktion gegen die Polen war der Brand von Hugo Fritz 'Farm - ein wohlhabender deutscher Landwirt, der von den deutschen Besatzungsbehörden als Kommissar der Gemeinde Piastoszyn anvertraut wurde. Am späten Abend des 21. Oktober 1939, betrunken mit Alkohol, betrat Fritz die Scheune mit einer brennenden Zigarre und zündete das Feuer an, was zur Verbrennung von zwei Scheunen und einem Schweinestall führte. Am selben Abend starb Fritz, erschüttert vom Feuer, an einem Herzinfarkt.Die Zeugen des Brandes wurden von einem Gendarmen befragt, der vom Bahnhof Tuchola zum Tatort kam. Trotz der Tatsache, dass die Vernehmungsbeamten aussagten, dass Fritz das Feuer selbst gemacht hatte, machten die Deutschen die Polen für das Feuer verantwortlich. Zudem verbreitete sich ein Gerücht in der Gegend, dass die Polen nicht nur das Feuer niederlegten sondern auch Fritz töteten. 10 lokale Polen wurden verhaftet. Als Folge dieser Gerüchte wurde der gesamte Fall von einem Ad-hoc-Kriegsgericht auf Antrag der örtlichen Landrata erneut überprüft, die jedoch auch keine Beweise für die Vorwürfe gegen Polen fand. Alle Festgenommenen wurden am 23. Oktober 1939 freigelassen. Doch Henrich Mocek, der Inspektor Selbstschutz, der die Entscheidung des Militärgerichts erfuhr, ordnete veröffentlicht sofort wieder verhaftet, und abgesehen von ihnen in den nächsten 40 Polen aus dem benachbarten Dörfern (vor allem Bauern Żalna und mehr Personen aus Piastoszyn, Gostycyn und Raciąż), die in Tuchola inhaftiert waren. Dann gab er Befehl, jeden dritten Tag 40 Polen zu töten, bis der Täter des Feuers gefunden wurde. 
Einer der einheimischen Deutschen wandte sich nach Fritz an die Witwe, um zu versuchen, die verhafteten Polen zu retten. Die Frau antwortete, dass sie erkennt, dass sie unschuldig sind, aber sie müssen ausgeführt werden, da sonst die angenommene Version eines Anrufs, um das Feuer von einem betrunkenen Fritz, und das würde die Familie kompromittieren.

Am 24. Oktober 1939 begannen die Hinrichtungen in Rudzki Most. An diesem Tag brachten zwei Lastwagen 45 Polen in den Wald im Gefängnis von Tuchola. Kollektive Gräber waren bereits vorbereitet. Am Ort der Hinrichtung befanden sich die örtlichen Volksdeutschen, die zum Erschießungskommando gehörten; SS-Männer, die den Befehl hatten, den Führer des Selbstschutzes Ludolf von Alvensleben zu geben; Landrat und Vertreter der Wehrmacht. Die Sträflinge wurden in einer Reihe über den Gräbern aufgestellt. Kurt Gehrt von Selbstschutz hielt eine Rede in polnischer Sprache. Er sagte, dass die Schuld der Polen von dem besten Deutschen in der Gegend - Hugo Fritz aus Piastoszyn - getötet wurde, und der Grund für seinen Tod war das Verbrennen von Polen durch seine Scheune. Er gab auch bekannt, dass, wenn es einen Verbrecher gibt, der die Scheune in Brand steckt, die Polen freigelassen werden, sonst werden alle erschossen. Er fügte hinzu, dass die Hinrichtungen solange andauern würden, wie es keinen Brandstifter gab.
Der Pfarrer von Raciąż, Pater Franciszek Nogalski, sprach mit diesen Worten von der Linie und erklärte, dass er Fritz 'Scheune angezündet habe, so dass die anderen unschuldig sind und entlassen werden sollten. Gehrt, verärgert und verwirrt, sagte: "Dieser verdammte Geistliche sucht Ausreden und strebt danach, alle zu räumen. Wir müssen ihn dafür aufhängen. " Er begann sich verzweifelt nach dem Baum umzusehen, wo er den Priester aufhängen konnte. Da jedoch der richtige Baum nicht gefunden werden konnte, wurde der Geistliche erschossen. Hingabe des Priesters rettete nicht die restlichen 44 Sträflinge, die auch erschossen wurden. Unter den Polen, die an diesem Tag getötet wurden, befanden sie sich unter anderem Józef Czapiewski - Pfarrer aus Raciąż, Konrad Piątkowski - Pfarrer aus Dąbrówka und Józef Ossowski - Schulleiter in Tuchola.
Eine weitere Hinrichtung fand am 27. Oktober statt. Das Erschießungskommando von zwölf Selbstschutzmännern ermordete an diesem Tag weitere 45 Polen, die mit Lastwagen aus dem Internierungslager in Radzim gebracht wurden. Unter den Getöteten war Stanisław Saganowski - der Bürgermeister von Tuchola. Auch dieses Mal, bevor die Hinrichtung begann, appellierten die Deutschen zynisch an den Brandstifter.
Die nächsten Hinrichtungen in Rudzki Most fanden am 30. Oktober und am 2., 6. und 10. November 1939 statt. Gewöhnlich benutzten die Deutschen dasselbe Schema. Zunächst wurden die Polen aufgerufen, einen Brandstifter auszugeben, der Fritz 'Hof in Brand setzte. Einige der Opfer wurden getötet, als sie über früher ausgegrabene Gräber knieten. Diejenigen, die ihre eigenen Gräber selbst gruben, knieten nicht nieder, sondern sechs Menschen mussten hinein und wurden nur dort ermordet. Ungefähr 60 Polen starben bei jeder Hinrichtung. Gewöhnlich leitete Kurt Gehrt die Morde.
Während der sechs Hinrichtungen in Rudzki Most ermordeten Mitglieder des Selbstschutzes insgesamt 335 Menschen. Unter den Toten waren Priester, Lehrer, Förster, Bauern, Kaufleute, Handwerker, Eisenbahner, Polizisten und Postboten. Nach Informationen aus verschiedenen Quellen wurden 1939 insgesamt rund 560 Menschen in Rudzki Most und seiner unmittelbaren Umgebung, dem Selbstschutz, ermordet.

Zbrodnia w Rudzkim Moście – masowe mordy dokonywane przez Niemców jesienią 1939 r. na uroczysku Rudzki Most w okolicach Tucholi. Z rąk bojówek paramilitarnego Selbstschutzu zginęło tam prawdopodobnie około 560 osób – przede wszystkim Polaków z powiatów sępoleńskiego i tucholskiego. Większość ofiar zamordowano podczas sześciu zbiorowych egzekucji przeprowadzonych w okresie od 24 października do 10 listopada 1939 r.




Samstag, 24. Februar 2018

Szarajówka - Pazifikation des Dorfes

Denkmal und Friedhof in Szarajówka
Opfer von Pazifikation Szarajówka
Am 18. Mai 1943 umgaben die deutschen SS- und SCHUPO das Dorf Szarajówka. Die Deutschen teilten sich in kleinere Gruppen auf und begannen, die Bevölkerung auf dem Platz zu verbringen. In der Zwischenzeit wurde der gesamte Bestand an Wiesen, Feldern und Scheunen durch Verladung auf Karren ausgeraubt. Um 12 Uhr befahl der Hauptkommandant den versammelten Frauen, Kindern und Alten, in die Gebäude mehrerer Gastgeber zu fahren. Dann wurden die Gebäude mit Stroh bedeckt und angezündet. In weniger als zwei Stunden war das ganze Dorf in Flammen. Ungefähr 15 aus einem gut entwickelten Dorf gibt es keine Spur mehr. Szarajówka war die Rache der Deutschen für einen Guerillaangriff auf die Gendarmerie in Tarnogród. 58 Menschen wurden lebend verbrannt, darunter 30 Kinder. Das gemeinsame Grab aller Ermordeten befindet sich auf dem Gelände des ehemaligen Dorfes Szarajówka. Die Pacifizierung von Szarajówka gehörte zu den grausamsten und schlimmsten Folgen, nicht nur in der Region Zamość, sondern in ganz Polen.

18 maja 1943 r. hitlerowcy (żandarmeria niemiecka oraz formacje ukraińskie z Biłgoraja i Tarnogrodu) spacyfikowali Szarajówkę, paląc żywcem wszystkich mieszkańców wsi. Po wkroczeniu oddziałów hitlerowskich mieszkańcy wsi byli kolejno spędzani na plac wiejski, gdzie torturowano ich w celu wydobycia zeznań o siedzibie partyzantów polskich. Jednocześnie grabiono zabudowania, zabierano wartościowe przedmioty i inwentarz żywy. Po przesłuchaniu wszystkich mieszkańców wepchnięto do kilku domów i stajni, które następnie podpalono - spłonęło żywcem 58 osób. Wieś spłonęła całkowicie.

Verbrechen in Złoczew 1939

Die Deutsche Soldaten im Truemmer von Złoczew
Verbrechen in Złoczew 1939 - Massenmord an polnischen und jüdischen Zivilisten durch die Deutschen in der Grenzstadt Złoczew während der Kampagne im September 1939. In der Nacht vom 3. zum 4. September 1939 ermordeten die SS-Männer des Regiments "Leibstandarte Adolf Hitler" zusammen mit den Soldaten der 17. Infanteriedivision etwa 200 Männer, Frauen und Kinder - Bewohner von Złoczew und Flüchtlinge aus benachbarten Städten. Infolge der von den Deutschen verursachten Brände wurden 80 Prozent der Gebäude der Stadt zerstört.
In der Nacht von 3 bis 4 deutschen Soldaten September begann plötzlich Häuser in Brand zu setzen und Menschen Złoczew töten. Durch Beschuss mit Maschinengewehren, Granatenexplosionen und durch von Soldaten der SS- truppe und der Wehrmacht verursachte Brände starben dutzende von Polen und Juden. Aus den Zeugenaussagen geht hervor, dass die deutschen Soldaten jedem Zivilisten, den sie trafen, das Feuer eröffneten, selbst denen, die versuchten, den brennenden Gebäuden zu entkommen. Viele Opfer wurden mit außergewöhnlicher Brutalität ermordet - in Zeugenberichten heißt es unter anderem, lebende Menschen in brennende Häuser zu bringen und kleine Kinder mit Gewehrkolben zu ermorden. Unter den Ermordeten befand sich ein polnischer Soldat, der, nachdem er seine Einheit verloren hatte, sich in Złoczew verwickelte. Deutsche Soldaten durchbohrten ihn mit Bajonetten.

Insgesamt wurden in dieser Nacht 200 Polen und Juden, Männer, Frauen und Kinder ermordet. Nach dem Krieg wurden 71 Opfer identifiziert - 58 von ihnen aus Zloczew. Die überwiegende Mehrheit der Ermordeten waren Flüchtlinge aus benachbarten Städten (darunter Lututów und Wieluń). Die von den deutschen Soldaten verursachten Brände dauerten mehrere Tage. Infolgedessen wurde Złoczew in 80 Prozent verbrannt. Die insgesamt 243 Wohn- und Geschäftshäuser wurden zerstört. Die Kulisse des brennenden Zloczew wurde später in der NS-Filmchronik verwendet.

Die Verbrecher in Złoczew wurden von den SS-Männern des Regiments "Leibstandarte Adolf Hitler" und den Wehrmachtssoldaten aus dem 95. Regiment der 17. Infanteriedivision gestellt.

Die Untersuchung des Massakers von Złoczew wurde von der westdeutschen Staatsanwaltschaft nach dem Krieg durchgeführt. Sie stellte das Verfahren ein und behauptete, es sei unmöglich zu bestimmen, welche besonderen Unterabteilungen 17 D. Piech. und das SS-Regiment "Leibstandarte Adolf Hitler" waren damals in Złoczew. Darüber hinaus erkannten deutsche Staatsanwälte, dass die blutige Befriedung der Stadt durch "feindliches Verhalten der polnischen Zivilbevölkerung" verursacht sein könnte. Es wurde auch eingeräumt, dass einige von deutschen Soldaten verübte Morde (wie das Morden eines 1,5-jährigen Kindes mit einem Gewehrkolben) Kriegsverbrechen waren, aber die Untersuchung eingestellt wurde, weil "es notwendig wäre, den Täter zu identifizieren und ihn zu verhören", was im Voraus geprüft wurde unmöglich.

Tragicznym dniem w historii Złoczewa był się 4 września 1939 r., kiedy to, już po przejściu linii frontu, żołnierze niemieccy zamordowali tu ok. 200 osób narodowości żydowskiej i polskiej, zaś miasto zostało spalone w 80%. Jednej z pierwszych zbrodni ludobójstwa w II wojnie światowej dokonali żołnierze wchodzący w skład pułku SS Leibstandarte "Adolf Hitler" dowodzonej przez SS-Obergruppenfuhrera "Seppa" Dietricha oraz 17. Dywizji Piechoty dowodzonej przez gen. majora Herberta Locha. Sceneria płonącego Złoczewa została później wykorzystana w nazistowskiej kronice filmowej.