Posts mit dem Label Vergeltungsaktion werden angezeigt. Alle Posts anzeigen
Posts mit dem Label Vergeltungsaktion werden angezeigt. Alle Posts anzeigen

Samstag, 7. April 2018

Verbrechen in Bochnia / Egzekucja w Bochni

Hinrichtung in Bochnia

Hinrichtung in Bochnia

Hinrichtung in Bochnia
Verbrechen in Bochnia - die Ermordung von 52 Zivilbevölkerung von Bochnia und Umgebung, durch die deutschen Besatzer am 18. Dezember 1939. Es war einer der ersten Massenerschießung auf polnischen Gebieten während des Zweiten Weltkrieges in entgegen dem Völkerrecht wurde der Grundsatz der kollektiven Verantwortung angewandt.In Bochnia begann am 16. Dezember 1939 Angriff auf die Polizeistation des Deutschen, die von Mitgliedern der Untergrundorganisation Biały Orzeł (F. Krzyszkowski, J. Piatkowski) durchgeführt. Zwei Polizisten, darunter der Kommandant, wurden in einem mehrstündigen Kampf um die Polizeistation getötet. Krzyszkowski und Piątkowski wurden schwer verletzt, und am nächsten Tag wurden sie gefangen genommen und auf dem Posten eines Leuchtturms vor der Polizeistation gehängt.Am 17. Dezember 1939 traf eine Strafexpedition in Bochnia in der Stärke eines SS-Bataillons ein und ließ sich in der Nähe des Marktplatzes nieder. 18. Dezember 1939, als Vergeltung für Aktion haben Verhaftungen 23 Einwohner Bochnia gemacht worden, die von einer Gruppe von 29 Personen aus der Haft Amtsgericht abgeleitet begleitet werden, aus der Stadt und ihre Umgebung .Gesammelt 52 Menschen mit erhobenen Händen wurden auf den nahe gelegenen Hügel Uzbornia geführt, wo sie mit Gewehrschüssen ermordet wurden. Leichen (auch Krzyszkowski und Piatkowski, die von der Lampe entfernt nach vier Tagen) liegen in zwei Gruben an der Stelle der Hinrichtung, begruben von Juden. Die Aktion wurde direkt von Major Albrecht geleitet, begleitet von Otto Wachter, dem Gouverneur von Krakau.
Zbrodnia w Bochni – mord popełniony na 52 cywilnych mieszkańcach miasta Bochnia i okolic, dokonany przez okupanta niemieckiego w dniu 18 grudnia 1939. Obok Zbrodni w Wawrze, była to jedna z pierwszych egzekucji masowych na ziemiach Polskich oraz Generalnym Gubernatorstwie w latach II wojny światowej, w której wbrew prawu międzynarodowemu zastosowano zasadę odpowiedzialności zbiorowej.
Wydarzenia w Bochni zapoczątkował, dokonany 16 grudnia 1939, napad na posterunek policji niemieckiej, dokonany przez członków organizacji konspiracyjnej Orzeł Biały (wywodzącej się ze Związku Strzeleckiego), Jarosława Krzyszkowskiego i Fryderyka Piątkowskiego. W kilkugodzinnej walce o posterunek zginęło dwóch policjantów, w tym komendant placówki. Krzyszkowski i Piątkowski zostali ciężko ranni, a następnego dnia pochwyceni i powieszeni na słupie latarni znajdującej się przed posterunkiem policji.
17 grudnia 1939 do Bochni przyjechała karna ekspedycja w sile jednego batalionu SS i rozlokowała się w okolicach Rynku. 18 grudnia 1939, w odwecie za akcję, dokonano aresztowań 23 mieszkańców Bochni, do których dołączono grupę 29 osób wyprowadzoną z aresztu Sądu Grodzkiego, pochodzących z miasta i jego okolic (uwięzionych wcześniej za drobne wykroczenia przeciwko okupacyjnym władzom niemieckim lub osadzonych bez żadnych istotnych powodów).
Zgromadzonych 52 ludzi z rękoma podniesionymi do góry popędzono w stronę pobliskiego wzgórza Uzbornia, gdzie zostali zamordowani strzałami z karabinów. Zwłoki, w tym ciała Krzyszkowskiego i Piątkowskiego (zdjęte z latarni dopiero po 4 dniach), pochowano w dwóch dołach w miejscu egzekucji, wykopanych przez przymuszonych do tego Żydów. Akcją kierował bezpośrednio mjr Albrecht, towarzyszył mu w charakterze obserwatora gubernator Krakowa Otto Wachter.

Mittwoch, 28. März 2018

Sowjetisches Verbrechen in Kalety - 1939

Grab der Soldaten in Kalety
Nach der sowjetischen Aggression in der Region Kalety, Wólka Rządowa und Spoćkinie kämpften die Einheiten des KOP Sejny-Bataillons am 21. und 23. September 1939 gegen die sowjetischen Einheiten. Die Kämpfe erlaubten etwa 3.000 Soldaten von GO "Narew", sich an die Grenze zu Litauen zurückzuziehen, wodurch sie der sowjetischen Gefangenschaft entgingen. Während heftiger Kämpfe erlitten die Sowjets in diesen 5 Panzern erhebliche Verluste.
Am 22. September in Kalety überraschte die sowjetische Armee die polnische Einheit. Die Polen wollten aufgeben, aber sie wurden nicht wie Gefangene behandelt. Gewöhnlich wählten die Russen polnische Offiziere aus den Abteilungen der Kriegsgefangenen und töteten sie nur. Diesmal, anscheinend aus Rache für den Widerstand, töteten sie auch Soldaten. Am 23. September ermordeten die Russen im Wald in der Nähe des Dorfes 40 Gefangene. Alle wurden mit einem Schuss in den Hinterkopf erschossen.  Die Bevölkerung hat sie in 5 Kollektivgräbern in der Nähe vom Wald begraben.

Po agresji sowieckiej w rejonie Kalet, Wólki Rządowej i Spoćkin, oddziały batalionu KOP „Sejny” w dniach 21-23 września 1939 r., toczyły walki z oddziałami sowieckimi. Walki pozwoliły wycofać się około 3000 żołnierzy z GO „Narew” w kierunku granicy z Litwą, dzięki czemu uniknęli oni sowieckiej niewoli. Podczas zaciętych walk sowieci ponieśli znaczne straty w tym 5 czołgów.
 22 września w Kaletach wojska sowieckie zaskoczyły polski oddział. Polacy chcieli się poddać, lecz nie potraktowano ich jak jeńców. Zazwyczaj Rosjanie wybierali z oddziałów jeńców polskich oficerów i tylko ich zabijali. Tym razem, najwyraźniej z zemsty za opór, zabili także żołnierzy. 23 września w lesie nieopodal wsi, strzałem w tył głowy Rosjanie zamordowali 40 jeńców. Ludność pochowała ich w 5 zbiorowych mogiłach pod lasem.

Donnerstag, 22. März 2018

Verbrechen in Szczecyn 1944

Denkmal in Szczecyn
Liste der Ermordeten in Szczecyn
Szczecyn war eines der ersten Dörfer, das am 2. Februar 1944 befriedet wurde. Am frühen Morgen umzingelten die Deutschen das Dorf. Nur wenigen Bewohnern gelang es, sich in einem nahe gelegenen Wald zu verstecken. Um 7:00 - 8:00 Uhr wurden die Gebäude des Dorfes mit Artilleriefeuer und Maschinengewehren beschossen. Szczecyn war in Flammen. Zwei Gruppen von Deutschen und Ukrainern betraten das Dorf. Von Haus zu Haus ermordeten sie systematisch alle Polen unabhängig von Alter und Geschlecht. Die verlassenen Häuser wurden ausgeraubt und angezündet. Während des Massakers wurden ganze Familien getötet. Es gab Fälle, in denen Babys vor Müttern ermordet wurden, Kinder und Erwachsene lebend in brennende Gebäude geworfen wurden und verletzte Gewehrkolben ausstießen. Eine Gruppe von Frauen mit Kindern wurde an den Rand des Waldes gebracht, wo die Deutschen ankündigten, dass ältere Jungen (im Schulalter oder etwas jünger) langsam gehen könnten. Als die Jungs in den Wald rannten, wurden sie vor ihren Müttern erschossen. Die Deutschen wollten auch Frauen mit kleineren Kindern erschießen, aber zwei der Soldaten, die dieser Aufgabe zugeteilt waren, maskierten die Hinrichtung und ließen sie den Opfern entkommen.
Nach einiger Zeit befahl das deutsche Kommando, das Abschlachten zu stoppen und alle überlebenden Bewohner an einem Sammelpunkt in der Mitte des Dorfes zu versammeln. Sie wurden dann nach Gościeradów gebracht und ermordeten alle, die nicht die Kraft hatten, weiterzumarschieren oder ihren Marsch zu verzögern. Bei den intensiven Anfragen des PCK wurden Frauen und Kinder in den umliegenden Dörfern eingesetzt. Arbeitsfähige Personen wurden in ein Internierungslager in Kraśnik gebracht und anschließend zur Arbeit nach Deutschland geschickt oder in Konzentrationslager deportiert. Fast 40 Männer aus Szczecyn wurden im Lubliner Schloss ins Gefängnis geschickt. Durch ein Urteil einer Ad-hoc-Sicherheitspolizei wurden achtunddreißig von ihnen am 12. Mai 1944 hingerichtet (wahrscheinlich fand die Hinrichtung im Konzentrationslager Majdanek statt).
Am 2. Februar 1944 wurden in Szczecyn mehrere hundert Menschen - Männer, Frauen und Kinder - ermordet. Abhängig von den Quellen wird die Zahl der Ermordeten im Bereich von 265 bis 368 geschätzt. Das jüngste identifizierte Opfer war 3 Monate alt. Die Deutschen brannten die Schule und 142 Farmen mit Viehbestand nieder.

Szczecyn był jedną z pierwszych wsi spacyfikowanych dniu 2 lutego 1944. Wczesnym rankiem Niemcy szczelnie otoczyli miejscowość, na skutek czego tylko nielicznym mieszkańcom udało się schronić do pobliskiego lasu. Około godziny 7:00 – 8:00 zabudowania wsi zostały ostrzelane ogniem artylerii i broni maszynowej. Szczecyn stał już w płomieniach, gdy do wsi wkroczyły dwie grupy Niemców i Ukraińców, które idąc od domu do domu systematycznie mordowały wszystkich Polaków bez względu na wiek i płeć. Opustoszałe domy były rabowane i podpalane. Mieszkańcy próbujący ukryć się w prowizorycznych podziemnych schronach ginęli w płomieniach lub dusił ich dym. W trakcie masakry ginęły całe rodziny; miały miejsce przypadki mordowania niemowląt na oczach matek, wrzucania dzieci i osób dorosłych żywcem do płonących budynków, dobijania rannych ciosami kolb karabinowych. Grupę kobiet z dziećmi zaprowadzono na skraj lasu, gdzie Niemcy ogłosili, że starsi chłopcy (w wieku szkolnym lub nieco młodsi) mogą odejść wolno. Kiedy chłopcy zaczęli biec do lasu zastrzelono ich na oczach matek. Niemcy zamierzali także rozstrzelać kobiety z mniejszymi dziećmi, lecz dwóch wyznaczonych do tego zadania żołnierzy upozorowało egzekucję i pozwoliło uciec niedoszłym ofiarom.
Po pewnym czasie niemieckie dowództwo poleciło wstrzymać rzeź i zgromadzić wszystkich ocalałych mieszkańców na punkcie zbornym urządzonym na środku wsi. Popędzono ich następnie do Gościeradowa, mordując po drodze wszystkich, którzy nie mieli siły iść dalej bądź opóźniali marsz. Na usilne prośby PCK kobiety i dzieci rozmieszczono w okolicznych wsiach. Osoby zdolne do pracy zabrano do aresztu w Kraśniku, a następnie wywieziono na roboty do Niemiec lub deportowano do obozów koncentracyjnych. Blisko 40 mężczyzn ze Szczecyna wywieziono do więzienia na Zamku Lubelskim. Wyrokiem doraźnego sądu policji bezpieczeństwa trzydziestu ośmiu z nich zostało straconych w dniu 12 maja 1944 roku (prawdopodobnie egzekucję przeprowadzono na terenie obozu koncentracyjnego na Majdanku).
2 lutego 1944 roku zamordowano w Szczecynie kilkaset osób – mężczyzn, kobiet i dzieci. W zależności od źródeł liczba zamordowanych jest szacowana w przedziale od 265 do 368. Najmłodsza zidentyfikowana ofiara liczyła 3 miesiące. Niemcy spalili szkołę oraz 142 gospodarstwa wraz z żywym inwentarzem.

Sonntag, 11. März 2018

Verbrechen in Polichno - Wald

Polichno - Grab der Ermordeten
Im Dorf Polichno (ca. 7 Kilometer südwestlich von Nakło) wurde eine der aktivsten Selbstschutz-Einheit. Sie wurden nur von einheimischen Deutschen bedient - den Brüdern Helmut und Willi Bölke, Erich Kowal, Erich Manthay und Fritz Schwanke.
Die polnischen Bauern aus Polichno und Rozwarzyn fielen in erster Linie den Selbstschutz zum Opfer. In der Zeit vor dem Ausbruch des Krieges litten die Polen oft unter einheimischen Deutschen. Die Aktion war eine Vergeltungsaktion der Deutschen. Die verhafteten Polen wurden am häufigsten in einem provisorischen Internierungslager im Schulgebäude in Polichno festgehalten. Die meisten Häftlinge wurden später im Wald bei Polichno hingerichtet. In der Zeit vom 8. bis 31. Oktober 1939 ermordeten die Mitglieder von Selbstschutz 27 Polen dort. Die Toten wurden in zwei Massengräbern bestattet. Unter den Ermordeten gab es:
- 9 Einwohner von Polichno
- 18 Bewohner von Rozwarzyn
Polichno war der größte - nach Paterek - Ort der Ermordung der polnischen Bevölkerung in der Gemeinde Nakło.

Jedna z najaktywniejszych placówek Selbstschutzu działała we wsi Polichno (ok. 7 kilometrów na południowy zachód od Nakła). Służyli w niej wyłącznie miejscowi Niemcy – bracia Helmut i Willi Böelke, Erich Kowal, Erich Manthay oraz Fritz Schwanke.
Ofiarą Selbstschutzmanów padali przede wszystkim polscy rolnicy z Polichna i Rozwarzyna. Polacy nierzadko narazili się czymś miejscowym Niemcom w okresie poprzedzającym wybuch wojny. Aresztowanych Polaków osadzano najczęściej w prowizorycznym areszcie zorganizowanym w gmachu szkoły w Polichnie. Większość więźniów po pewnym czasie rozstrzelano w lesie pod Polichnem. W okresie od 8 do 31 października 1939 bojówkarze Selbstschutzu zamordowali tam 27 Polaków. Zabitych pochowano w dwóch zbiorowych mogiłach. W gronie zamordowanych znalazło się:
- 9 mieszkańców Polichna;
- 18 mieszkańców Rozwarzyna.
Polichno było największym – po Paterku – miejscem kaźni ludności polskiej na terenie gminy Nakło.

Donnerstag, 8. März 2018

Blutige Heiligabend in Ochotnica Dolna

Denkmal in Ochotnica: Emordete Mutter mit ihrem Kind

Opfer Massaker in Ochotnica Dolna
Blutige Heiligabend in Ochotnica Dolna - (Kreis Nowy Targ) symbolische Namen zur Befriedung des Dorfes Ochotnica Dolna gegeben, das von den deutschen Besatzern in den letzten Monaten des Zweiten Weltkrieges. Am 23. Dezember 1944 ermordete die SS-Einheit 56 Einwohner von Ochotnica, und das Dorf selbst brannte teilweise nieder. Der Name bezieht sich auf den Weihnachtsabend, der 1944 am Samstag, den 23. Dezember gefeiert wurde. Am 22. Dezember 1944 kamen die Deutschen in Ochotnica Dolna an, das Lebensmittel wurde vom Dorf geplündert. Trotz der Opposition der lokalen Bevölkerung eine Gruppe von sowjetischen Partisanen griffen die deutschen Soldaten und tötete zwei von ihnen, darunter der SS Unteroffizier-Unterscharführer Bruno Koch.
Am nächsten Tag kamen etwa 200 SS-Männer mit sechs Autos aus Krościenko. Sie waren größtenteils aus der 3. SS-Abteilung Totenkopf SS-Panzer-Grenadier-Division und 4. Panzer SS Polizei, Volksdeutsche aus Polen, Russland und der Ukraine. Die Deutschen rannten in ihre Häuser, verlangten zuerst Geld und ermordeten dann Menschen. Die Kinder wurden lebend ins Feuer geworfen oder brutal ermordet.  Am 23. Dezember 1944 wurden 56 Menschen ermordet, darunter 19 Kinder, 21 Frauen. In fast zwei Stunden wurden fast alle Familienmitglieder von Chlipała, Rusnak, Brzeźny und Karczewski getötet. Eine Feuerwache, ein Volkshaus und 32 Bauernhöfe brannten nieder. Die Befriedung von Ochotnica war eine der blutigsten deutschen Unterdrückungsmaßnahmen in Podhale.
Das Denkmal präsentiert eine 20-jährige Mutter Maria Kawalec, die ein kleines Kind an ihre Brust umarmt. Nachdem die Deutschen ihren Ehemann erschossen hatte, sprang Maria mit ihrem Sohn in den Armen aus dem Fenster. Die erste Kugel traf das Kind auf der Stirn und die andere durchbohrte die Schaufel und den Kiefer der Mutter, die unter der Weide kauerte und das Kind nicht losließ und es erstarrte.

Krwawa Wigilia w Ochotnicy Dolnej – symboliczna nazwa nadana pacyfikacji wsi Ochotnica Dolna (powiat nowotarski), dokonanej przez okupantów niemieckich w ostatnich miesiącach II wojny światowej. 23 grudnia 1944 oddział SS zamordował 56 mieszkańców Ochotnicy, a samą wieś częściowo spalił. Nazwa Krwawa Wigilia odnosi się do wigilii Bożego Narodzenia, która w 1944 obchodzona była w sobotę 23 grudnia. 22 grudnia 1944 do Ochotnicy Dolnej przybyli Niemcy, którzy w ramach tzw. akcji aprowizacyjnej rabowali wieś. Mimo sprzeciwu miejscowej ludności grupa sowieckich partyzantów zaatakowała niemieckich żołnierzy, zabijając dwóch z nich, w tym podoficera SS-Unterscharführer Bruno Kocha.
Następnego dnia z Krościenka przyjechało sześcioma samochodami około 200 SS-manów. Niemcy wpadali do domów, żądając najpierw pieniędzy, a następnie mordując ludzi. Dzieci żywcem rzucano w ogień lub bestialsko mordowano.Zbrodni w Ochotnicy Dolnej dokonała 23 grudnia karna kompania SS. Oddział ten składał się z żołnierzy różnych narodowości. W większości byli to esesmani z 3. Dywizji Pancernej SS Totenkopf oraz 4. Dywizji Grenadierów Pancernych SS Polizei, volksdeutsche z Polski i Rosji oraz Ukrainy. w dniu 23 grudnia 1944 roku zamordowanych zostało 56 osób, w tym 19 dzieci, 21 kobiet. W ciągu ponad dwóch godzin zginęli prawie wszyscy członkowie rodzin Chlipałów, Rusnaków, Brzeźnych, Karczewskich. Spłonęły remiza strażacka, dom ludowy i 32 gospodarstwa. Pacyfikacja Ochotnicy była jedną z najkrwawszych niemieckich akcji represyjnych na Podhalu.
Pomnik w Ochotnicy Dolnej przedstawia dwudziestoletnią Marię Kawalec, która tuli do piersi małe dziecko. Po zastrzeleniu jej męża, Maria wyskoczyła przez okno z synkiem na rękach. Pierwsza kula trafiła dziecko w czoło a druga przeszyła łopatkę i szczękę matki, która przykucnęła pod wierzbą a dziecka nie wypuściła z rąk, i tak zamarzła.

Sonntag, 4. März 2018

Straßenexekutionen nach dem Attentat auf Franz Kutschera (Februar 1944)


Bekanntmachung von der Hinrichtung nach dem Attentat auf Franz Kutschera
Die Reaktion der Deutschen auf die Aktionen der Widerstandsbewegung war fast immer die Massenexekutionen der Geiseln. In dieser Situation verhängte AK eine Todesstrafe gegen Franz Kutschera, die als spiritus movens der Terrorpolitik bekannt war (Dezember 1943). Am 1. Februar 1944 führten polnischen Soldaten der "Pegaz" -Einheit (ehemals "Agat") einen erfolgreichen Angriff auf den SS- und Polizeikommandanten im Warschauer Bezirk  in Aleje Ujazdowskie durch.

Tafel, informiert ueber die Hinrichtung 300 Polen in Al. Ujazdowskie
Als Vergeltung für den Tod von Kutschera hingerichteten die Deutschen am folgenden Tag 300 Polen. In einer Straßenexekution an der Ecke Al. Ujazdowskie und Strasse Chopin (in der Nähe des Ortes von Attentat) wurden 100 Geiseln ermordet und die übrigen 200 wurden in den Ruinen des Ghettos hingerichtet. Warschau und die benachbarten Städte erhielten einen Beitrag von 100 Mio. PLN (davon 85 Mio. PLN für die Hauptstadt selbst). Der Beginn der Ausgangssperre um 19 Uhr wurde ebenfalls verschoben. Zum ersten Mal seit Herbst 1943 weigerten sich die Bewohner jedoch, der Öffentlichkeit Namen von Ermordeten zu geben.
Nach dem Tod von Kutschera war die Hauptstadt von einer weiteren Welle von Durchsuchungen und Verhaftungen betroffen. Die Gestapo und die deutsche Polizei umzingelten ganze Häuserkomplexe und hielten alle Verdächtigen fest. Nur zwischen 1. und 6. Februar wurden fast 1.800 Polen verhaftet (Salesianer-Priester und aus der Kongregation der Missionare der hl. Wincentego à Paulo). Viele inhaftierte Mönche wurden später in Konzentrationslager deportiert (darunter Pater Jan Rzymełka, Priester der Pfarrei des Heiligen Kreuzes und Vorgesetzter eines religiösen Hauses).

Am 10. Februar führten die Deutschen zwei weitere Vergeltungssanktionen auf der Straße durch. Der erste fand unter der Mauer um die Kirche St. Jakub auf der Ul. Barska na Ochota, der zweite in der ul. Wolska 79/81 in Wola. Die genaue Anzahl der Opfer dieser Hinrichtungen ist unbekannt. Berichte von den Pawiak gaben an, dass am 10.-11. Februar 1944 etwa 470 Menschen erschossen wurden. Die meisten von ihnen wurden heimlich in den Ruinen des Ghettos ermordet. Vielleicht in einer der Straßen Exekutionen Leutnant Jerzy Kleczkowski, Pseud. "Ryś" - Kommandant der Warschauer Einheit AK "Osa" - "Kosa".

27 Ermordeten Polen in der Leszno / Warschau
Am 11. Februar führten die Deutschen zum ersten Mal seit 1942 eine öffentliche Hinrichtung von Pawiak-Häftlingen durch. Auf den Balkonen des verbrannten Hauses in der ul. Leszno, gegenüber dem Gerichtsgebäude, erhängte 27 Polen. Viele Stunden lang hingen der Körper der Geiseln direkt hinter der Mauer des ehemaligen Ghettos (die Leszno in die "arische" und "nicht-arische" Seite teilte). Passanten durften nicht am Ort der Hinrichtung anhalten, aber die Szene selbst konnte ohne Hindernisse beobachtet werden. Unter den Opfern gab es unter anderem: 12 Soldaten des VIII. Bezirks der AK "Obroża" AK, verhaftet in Radiów, Laski, Izabelin, Lipków und anderen Städten in Kampinos.
Die Senatorska 6 - Ort der letzten Hinrichtung auf der Strassen der Stadt Warschau
15. Februar in der Strasse Senatorska 6 (Ecke Miodowa) Deutsche erschossen ungefähr 40 Männer, die aus Pawiak gebracht wurden. Fast 210 Gefangene, darunter 18 Frauen, wurden ebenfalls in den Ruinen des Ghettos erschossen. Eine der Geiseln, die an diesem Tag ermordet wurden, war Wiktor Wirgiliusz Mieczkowski (Arzt, Pfadfinderaktivist, Kommandeur des Bezirks der Warschauer der Grauen Reihen). In den nächsten Tagen versammelten sich die Warschauer in großer Zahl auf dem Gelände der Hinrichtung in der Strasse Senatorska, bringten Kerzen und Blumen. Am 17. Februar abends feuerte die deutsche Patrouille ohne Vorwarnung mehrere Personen an oder verwundete sie. Ungefähr 20 Menschen wurden verhaftet und nach Szucha gebracht. Die Hinrichtung auf der Strasse Senatorska war die letzte Straßenexekution in Warschau, die von den Deutschen vor dem Ausbruch des Warschauer Aufstands durchgeführt wurde. 

Ein erfolgreicher Angriff auf Kutschera überzeugte die deutschen Besatzungsbehörden, dass seine Taktik unproduktiv war. Es war nicht möglich, Warschau zu befrieden, und es war auch nicht möglich, eine Dissonanz zwischen dem polnischen Untergrund und der Zivilbevölkerung zu schaffen. Blinder Terror hingegen erhöhte die Entschlossenheit der Widerstandsbewegung, und viele der zuvor passiven Einheiten ermutigten sie, sich der Untergrundaktivität anzuschließen. Ein Ausdruck der Gefühle der Besatzungsbehörden war der Satz, der nach dem Angriff auf Kutschera durch einen der hohen deutschen Offiziere ausgesprochen wurde: "Extrem gezogene Fäden können jederzeit brechen". Nach dem Tod von Kutschera war der deutsche Terror in Warschau spürbar zurückgegangen. SS-Oberführer Paul Otto Geibel, neuer Kommandeur der SS und Polizei im Warschauer Bezirk, trat von der Hinrichtungen von Geiseln in den Straßen der Stadt zurück. Deutschen hörten auch teilweise auf, über die Exekution von Gefangenen durch Megaphonansagen und Plakate zu informieren. Das Streben der Besatzer war deutlich wahrnehmbar, um den Polen nicht die Möglichkeit zu geben, patriotische Gefühle zu zeigen. Dennoch wurden Massenexekutionen in den Ruinen des Warschauer Ghettos weiter durchgeführt.

Reakcją Niemców na akcje ruchu oporu były niemal każdorazowo masowe egzekucje zakładników. W tej sytuacji kierownictwo AK wydało wyrok śmierci na Kutscherę, będącego jak doskonale wiedziano spiritus movens polityki terroru. 1 lutego 1944 żołnierze oddziału „Pegaz” (znanego wcześniej pod nazwą „Agat”) dokonali w Alejach Ujazdowskich udanego zamachu na Dowódcę SS i Policji w dystrykcie warszawskim.
W odwecie za śmierć Kutschery Niemcy rozstrzelali następnego dnia 300 Polaków. 100 zakładników zamordowano w ulicznej egzekucji na rogu Al. Ujazdowskich i ul. Chopina (w pobliżu miejsca zamachu), a pozostałych 200 stracono w ruinach getta. Warszawę i okoliczne miejscowości obłożono kontrybucją w wysokości 100 mln złotych (z czego na samą stolicę przypadło 85 mln złotych). Przesunięto także początek godziny policyjnej na godzinę 19:00. Po raz pierwszy od jesieni 1943 okupanci zrezygnowali jednak z podania nazwisk rozstrzelanych do publicznej wiadomości
Po śmierci Kutschery stolicę dotknęła kolejna fala rewizji i aresztowań. Gestapo i policja niemiecka obstawiały całe kompleksy domów, zatrzymując wszystkie podejrzane osoby. Tylko między 1 a 6 lutego aresztowano blisko 1800 Polaków. (księży i braci Salezjanów oraz ze zgromadzenia Misjonarzy św. Wincentego à Paulo, związanych z kościołem św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu). Wielu zatrzymanych zakonników zostało później deportowanych do obozów koncentracyjnych (m.in. ks. Jan Rzymełka, proboszcz parafii pw. św. Krzyża i superior domu zakonnego).
10 lutego Niemcy przeprowadzili kolejne dwie odwetowe egzekucje uliczne. Pierwsza miała miejsce pod murem okalającym kościół św. Jakuba przy ul. Barskiej na Ochocie, drugą przeprowadzono przy ul. Wolskiej 79/81 na Woli. Konspiracyjne meldunki z Pawiaka wskazywały jednak, że w dniach 10–11 lutego 1944 rozstrzelanych zostało ok. 470 osób. Większość z nich zamordowano potajemnie w ruinach getta. Być może w jednej z egzekucji ulicznych zginął porucznik Jerzy Kleczkowski ps. „Ryś” – dowódca warszawskiego zespołu w oddziale AK „Osa”-„Kosa 30”.
11 lutego Niemcy po raz pierwszy od 1942 roku przeprowadzili publiczną egzekucję więźniów Pawiaka. Na balkonach spalonego domu przy ul. Leszno, naprzeciwko gmachu Sądów, powieszono 27 Polaków. Przez wiele godzin ciała zakładników zwisały bezpośrednio za murem dawnego getta (dzielącego Leszno na stronę „aryjską” i „niearyjską”). Przechodniom nie wolno było zatrzymywać się przy miejscu egzekucji, ale samą scenę można było obserwować bez przeszkód. W gronie ofiar znalazło się m.in. 12 żołnierzy VIII Rejonu Obwodu AK „Obroża”, aresztowanych w Radiowie, Laskach, Izabelinie, Lipkowie i innych miejscowościach w Kampinosie, a także kilku wychowanków Zakładu dla Sierot im. ks. Siemca. Powieszony został także Wojciech Łysakowski ps. „Wojtek” – żołnierz Kedywu, którego raniono i zatrzymano podczas ataku na niemieckie samochody policyjne przy ul. Puławskiej (2 grudnia 1943).
15 lutego przy ul. Senatorskiej 6 (róg Miodowej) Niemcy rozstrzelali około 40 mężczyzn przywiezionych z Pawiaka. Blisko 210 więźniów, w tym 18 kobiet, rozstrzelano także w ruinach getta. Jednym z zamordowanych tego dnia zakładników był Wiktor Wirgiliusz Mieczkowski (lekarz, działacz harcerstwa, komendant Okręgu Centrum Chorągwi Warszawskiej Szarych Szeregów). Przez następne dni warszawiacy licznie gromadzili się na miejscu egzekucji przy ul. Senatorskiej, przynosząc świeczki i kwiaty. 17 lutego w godzinach wieczornych niemiecki patrol bez ostrzeżenia ostrzelał zgromadzonych, zabijając lub raniąc kilku ludzi. Około 20 osób zatrzymano i zawieziono na Szucha.Egzekucja na ul. Senatorskiej była ostatnią uliczną egzekucją w Warszawie, przeprowadzoną przez Niemców przed wybuchem powstania warszawskiego.
Udany zamach na Kutscherę przekonał niemieckie władze okupacyjne, że obrana przez niego taktyka przynosi skutki odwrotne do zamierzonych. Nie zdołano spacyfikować Warszawy, nie udało się także wywołać rozdźwięku pomiędzy polskim podziemiem a ludnością cywilną. Za swój jedyny namacalny „sukces” Niemcy mogli uznać bolesne straty osobowe zadane ludności Warszawy. Stosowany na ślepo terror zwiększył natomiast determinację ruchu oporu, a wiele jednostek dotychczas biernych skłonił do włączenia się w działalność podziemną. Wyrazem nastrojów władz okupacyjnych było zdanie wypowiedziane po zamachu na Kutscherę przez jednego z wysokich rangą niemieckich oficerów: „struny naciągnięte do ostateczności mogą lada chwila pęknąć.
Po śmierci Kutschery niemiecki terror w Warszawie odczuwalnie zelżał. SS-Oberführer Paul Otto Geibel, nowy Dowódca SS i Policji na dystrykt warszawski, zrezygnował z rozstrzeliwania zakładników na ulicach miasta. Niemcy częściowo zaprzestali także informowania o rozstrzelaniu więźniów za pośrednictwem ogłoszeń megafonowych i afiszy. Wyraźnie wyczuwalne było dążenie okupantów, aby nie stwarzać Polakom okazji do manifestacji uczuć patriotycznych. Nadal przeprowadzane były jednak masowe egzekucje w ruinach getta warszawskiego.

Samstag, 3. März 2018

Straßenexekutionen in Warschau (III) - Dezember 1943

Die folgenden Straßenexekutionen fanden im Dezember 1943 in Warschau statt:


- 2. Dezember 1943, in der Nähe der Wand eines verbrannten Hauses in der Strasse Nowy Świat 64 wurde eine Gruppe von Männern, die vom Pawiak gebracht wurden, erschossen. Die Hinrichtung wurde ausnahmsweise vor Passanten durchgeführt, die von der Polizei zwischen der Strasse Ordynacka und Krakowskie Przedmieście gehalten wurden. Nach Angaben der Untergrundzelle in Pawiak wurden schätzungsweise 50 Menschen an diesem Tag in den Tod abgeschoben. Unter den Ermordeten gab es unter anderem: zwei Maler - Janusz Zoller und Stanisław Haykowski. Die Hinrichtung mitten in der Stadt machte einen großen Eindruck auf die Bevölkerung der Hauptstadt.
Denkmal in Puławska 13
- 3. Dezember 1943 im Hof ​​eines verbrannten Hauses in der Strasse Puławska 21/23 und neben dem Straßenbahndepot in der ul. Puławska 13. Die Deutschen führten eine große Hinrichtung polnischer Geiseln durch. Nach Angaben der Untergrundzelle in Pawiak wurden 112 Männer an diesem Tag in den Tod abgeschoben. Unter den Opfern waren m.in. Stefan Bryła (Professor für Technische Universität Warschau), Stanislaw Siezieniewski (Schauspieler und Theaterdirektor in Vilnius und Lodz) und Henryk Trzonek (Musiker). Die Geiseln wurden ermordet als Vergeltung für den Angriff auf der deutschen Polizeilastwagen (polnisch: „Budy“), den an dieser Stelle am Vortag von den Soldaten Kedyw AK ausgeführt.
Denkmal in Okęcie
- Am 9. Dezember 1943 fanden zwei Straßenerschießungen statt, bei denen 50 Menschen ermordet wurden. Sie wurden in Okęcie (heute Krakowska 172) und in Wola durchgeführt. In jeder dieser Hinrichtungen starben 25 Menschen. Die Deutschen sollten in Okęcie auch ca. 60-70 Einwohner benachbarter Häuser ausgeben und sie zwingen, die Exekutionen zu beobachten. Die Pawiak-Geiseln wurden von Maschinengewehren erchossen. Die Leichen der Hingerichteten wurden nach Sękocin gebracht.
Gedenktafel in Solidarności-Strasse (ehm. Leszno 5)
- 11. Dezember 1943 in der Nähe des Hauses in der Leszno 5  30 Männer aus Pawiak wurden erschossen. Sie waren in der Nähe des Ortes, wo die Hinrichtung am 26. Oktober stattfand, verloren.

- Am 14. Dezember 1943 wurden etwa 300 Männer aus Pawiak in den Tod deportiert. Ungefähr 70 Sträflinge wurden in der Straßenexekution in der Strasse Wierzbowa 9/11 (in der Nähe des Theaterplatzes) erschossen. Über 100 Männer und eine Frau wurden unter der Ghettomauer in der Strasse Bonifraterska (von innen). Diese zweite Hinrichtung fand an der Wahrheit in einem geschlossenen Bereich des ehemaligen Ghettos war jedoch sichtbar aus den Fenstern der benachbarten Gebäude (zum Beispiel vom Johannes-Krankenhaus), und durch die Zeit seiner Fertigstellung blockierten Deutschen Strasse Bonifraterska  und die angrenzenden Straßen (einschließlich Anhalten Verkehr Straßenbahnen). Die übrigen Verurteilten wurden heimlich in den Ruinen des Ghettos hingerichtet. Die Massaker wurde durchgeführt als Vergeltung für Aktionen AK - Sprengung deutsche Züge im Bereich Celestynów und die erfolgreichen Ermordung von Emil Braun, Leiter des Stadtamtes der Unterkünfte in Warschau.

- Am 18. Dezember 1943 fand eine Straßenexekution in der Strasse Wolska 77 (Ecke Syrena). An diesem Tag wurden 47 Männer und 10 Frauen aus dem Pawiak deportiert. 

- 23. Dezember 1943 in der Strasse Górczewska 14 (Ecke Płocka) wurde eine Gruppe von Pawiak-Häftlingen erschossen. An diesem Tag wurde zu Tod 52 Männer deportiert und ein paar Frauen (von denen einige in den Ruinen des Ghettos ermordet wurden).

- 31. Dezember 1943 in der Strasse Towarowa 4 mehrere Dutzend Pawiak-Häftlinge wurden erschossen. In der deutschen Bekanntmachung wurden später die Namen der 43 Ermordeten genannt. Eines der Opfer war Ludomir Marczak - Komponist und sozialistischen Aktivist, der für das Verstecken Juden  verhaftet wurde.

W grudniu 1943 roku Niemcy wykonali następujące publiczne egzekucje na ulicach miasta:

- 2 grudnia pod murem spalonego domu przy ul. Nowy Świat 64 rozstrzelano grupę mężczyzn przywiezionych z Pawiaka. Egzekucji tej dokonano wyjątkowo na oczach przechodniów, zatrzymanych przez kordony policyjne pomiędzy ul. Ordynacką a Krakowskim Przedmieściem. Z informacji przekazanych przez konspiracyjną komórkę na Pawiaku wynikało, że tego dnia wywieziono na śmierć ok. 50 osób. W gronie zamordowanych znaleźli się m.in. dwaj artyści malarze – Janusz Zoller i Stanisław Haykowski. Egzekucja przeprowadzona w ścisłym centrum miasta wywarła duże wrażenie na ludności stolicy.

- 3 grudnia na podwórzu spalonego domu przy ul. Puławskiej 21/23 oraz obok zajezdni tramwajowej przy ul. Puławskiej 13 Niemcy przeprowadzili wielką egzekucję polskich zakładników. Z informacji przekazanych przez konspiracyjną komórkę na Pawiaku wynikało jednak, że tego dnia wywieziono na śmierć 112 mężczyzn. W gronie ofiar znaleźli się m.in.: Stefan Bryła (profesor Politechniki Warszawskiej, poseł na Sejm RP), Stanisław Siezieniewski (aktor i reżyser teatrów wileńskich i łódzkich) i Henryk Trzonek (artysta muzyk). Zakładników rozstrzelano w odwecie za atak na niemieckie „budy” policyjne, przeprowadzony w tym miejscu poprzedniego dnia przez żołnierzy Kedywu AK.

- 9 grudnia przeprowadzono dwie uliczne egzekucje, w których zamordowano 50 osób. Zostały one przeprowadzone na Okęciu (obecnie al. Krakowska 172) oraz na Woli. W każdej z tych egzekucji miało zginąć po 25 mężczyzn. Na Okęciu Niemcy spędzili na miejsce kaźni ok. 60–70 mieszkańców okolicznych domów i zmusić ich do oglądania egzekucji, rozstrzeliwania zakładników karabinem maszynowym. Ciała rozstrzelanych wywieziono w kierunku Sękocina.

- 11 grudnia koło domu przy ul. Leszno 5 rozstrzelano ok. 30 mężczyzn przywiezionych z Pawiaka. Stracono ich nieopodal miejsca, w którym dokonano egzekucji w dniu 26 października.

- 14 grudnia z Pawiaka wywieziono na stracenie ok. 300 mężczyzn. Około 70 skazańców rozstrzelano w egzekucji ulicznej przy ul. Wierzbowej 9/11 (w pobliżu Placu Teatralnego). Ponad 100 mężczyzn oraz jedną kobietę rozstrzelano natomiast pod murem getta przy ul. Bonifraterskiej (od strony wewnętrznej). Ta druga egzekucja odbyła się co prawda wewnątrz zamkniętej strefy byłego getta, była jednak widoczna z okien sąsiednich budynków (m.in. z okien Szpitala Jana Bożego), a do czasu jej zakończenia Niemcy zablokowali Bonifraterską i sąsiednie ulice (wstrzymując m.in. ruch tramwajów). Pozostali skazańcy, o których wspominały meldunki z Pawiaka, zostali potajemnie straceni w ruinach getta. Masakry dokonano w odwecie za akcje bojowe AK – wysadzenie niemieckiego pociągu w rejonie Celestynowa oraz udany zamach na Emila Brauna, kierownika Miejskiego Urzędu Kwaterunkowego w Warszawie.

- 18 grudnia miała miejsce uliczna egzekucja przy ul. Wolskiej 77 (róg Syreny). Tego dnia z Pawiaka wywieziono na stracenie 47 mężczyzn i 10 kobiet. Nie udało się jednak ustalić, ilu zakładników rozstrzelano w egzekucji ulicznej, a ilu zamordowano potajemnie w ruinach getta.

- 23 grudnia przy ul. Górczewskiej 14 (róg Płockiej) rozstrzelano grupę więźniów Pawiaka. Z informacji przekazanych przez konspiracyjną komórkę na Pawiaku wynikało jednak, że tego dnia wywieziono na śmierć 52 mężczyzn i kilka kobiet (z czego część stracono w ruinach getta).

- 31 grudnia przy ul. Towarowej 4 rozstrzelano kilkudziesięciu więźniów Pawiaka. W niemieckim obwieszczeniu podano później nazwiska 43 zamordowanych. Jedną z ofiar był Ludomir Marczak – kompozytor i działacz socjalistyczny, którego aresztowano za ukrywanie Żydów.

Mittwoch, 28. Februar 2018

Wehrmachtmorde in Niewiesz - Gemeinde

Denkmal in Niewiesz 
Am 6. und 9. September 1939 wurden in der Nähe von Niewiesz schwere Kämpfe zwischen der 25. Armee "Poznań" und Deutschland gewesen, um die Durchquerung der Warthe zu sichern. Viele deutsche Soldaten starben in den Kämpfen. In der Vergeltung der Wehrmacht, als er das Dorf Niewiesz betrat, ermordete er mindestens ein paar Dutzend Zivilisten. In der gesamten Gemeinde Niewiesz wurden 209 Zivilisten ermordet.

W dniach 6-9 września 1939 r. toczyły się w rejonie Niewiesza ciężkie walki 25 DP armii "Poznań" z Niemcami o utrzymanie przepraw przez Wartę. W walkach zginęło wielu żołnierzy niemieckich. W odwecie Wehrmacht, gdy wkraczał do wsi, zamordował co najmniej kilkadziesiąt cywilnych osób. W całej gminie zamordowano 209 cywili.

Dienstag, 27. Februar 2018

Öffentliche Hinrichtung von Pawiak-Häftlingen in Warschau (1942)

Hinrichtung in Pelcowizna
Hinrichtung in Wola

Hinrichtung in Szczęsliwice

Hinrichtung in Marki

Hinrichtung in Rembertów

Bekanntmachung
Öffentliche Hinrichtung von Pawiak-Häftlingen in Warschau (1942) - ein Verbrechen, das von den deutschen Besatzern im Zuge der Repressionen nach dem Angriff von AK-Soldaten auf den Warschauer Eisenbahnknoten (Aktion Wieniec) begangen wurde. Am 16. Oktober 1942 wurden 50 Pawiak-Häftlinge an fünf Orten am Stadtrand von Warschau gehängt. Es war die erste öffentliche Hinrichtung der Deutschen in der besetzten Hauptstadt.
Die 50 Sträflinge wurden am Morgen 16.10.1942  im Morgengrauen aufgehängt. Aus der Aussage von Zeugen von Hinrichtungen gegeben, dass die im Voraus vorbereiteten Galgen (von Telegraphenmasten gemacht) wurden Lastwagen Gefangene gebracht. Auf der Transportkiste stehend, wurden verurteilte Hälse auf den Hals gelegt, woraufhin die Autos zurückblieben. In jeder der Hinrichtungsstätten gab es zwei Galgen. Der Galgen wurde an fünf Punkten auf dem entfernten Stadtrand von Warschau und im Vorstadtbereich im Abstand - überall, aber in der Nähe von Eisenbahnschienen:
- neben dem Bahnübergang an der ul. Mszczonowska in Wola;
-  in Szczęśliwce;
- in der ul. Toruńska (Horn von Wysocki) auf der Pelcowizna;
- neben dem Bahnhof in Rembertów;
- in der Nähe der Gleise in Marki.
Die öffentliche Hinrichtung hat die Einwohner von Warschau sehr beeindruckt. Unter dem Galgen Massen von Menschen, von denen viele versucht, zu überprüfen, ob eines der Opfer sind nicht ihre Verwandte oder Freunde.

Publiczna egzekucja więźniów Pawiaka w Warszawie (1942) – zbrodnia popełniona przez okupantów niemieckich w ramach represji zastosowanych po ataku żołnierzy AK na warszawski węzeł kolejowy. 16 października 1942 roku w pięciu punktach na peryferiach Warszawy zostało powieszonych 50 więźniów Pawiaka. Była to pierwsza publiczna egzekucja przeprowadzona przez Niemców w okupowanej stolicy. 50 skazańców zostało powieszonych o świcie. Z zeznań złożonych przez świadków egzekucji wynika, że pod przygotowane zawczasu szubienice (zrobione ze słupów telegraficznych) przywożono więźniów samochodami ciężarowymi. Stojącym na skrzyni transportowej skazańcom zakładano stryczki na szyje, po czym samochody odjeżdżały. W każdym z miejsc egzekucji znajdowały się po dwie szubienice. Szubienice zostały rozstawione w pięciu punktach na dalekich peryferiach Warszawy oraz w strefie podmiejskiej – wszędzie jednak w pobliżu torów kolejowych:
- obok przejazdu kolejowego przy ul. Mszczonowskiej na Woli;
- nieopodal wagonowni na Szczęśliwcach;
- przy ul. Toruńskiej (róg Wysockiego) na Pelcowiźnie;
- obok dworca kolejowego w Rembertowie;
- nieopodal torów kolejki dojazdowej w Markach.
16 października na murach Warszawy rozplakatowano także obwieszczenie podpisane przez dr Ludwiga Hahna – komendanta SD i policji bezpieczeństwa na dystrykt warszawski – w którym informowano, że w odwecie za wysadzenie torów kolejowych w pobliżu miasta zostało powieszonych „50 komunistów”.
Publiczna egzekucja wywarła wielkie wrażenie na mieszkańcach Warszawy. Pod szubienicami gromadziły się tłumy ludzi, spośród których wielu usiłowało sprawdzić, czy wśród ofiar nie znajdują się ich krewni bądź znajomi. Pod wieczór ciała skazańców zostały zabrane z szubienic. Nocą Niemcy potajemnie pogrzebali 20 straconych na boisku „Skry”, a zwłoki pozostałych – na pobliskim cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej.

Montag, 26. Februar 2018

Lubzina - Hinrichtung von 27.06.1940

Denkmal in Lubzina
Während des Zweiten Weltkriegs - am 27. Juni 1940 - ermordeten die Nazis in dem nahegelegenen Waldkomplex in Lubzina etwa hundert Menschen, die aus dem Gefängnis in Rzeszów kamen. Sie waren Menschen, die in die Tätigkeit der Union des bewaffneten Kampfes (ZWZ), der Bauernbataillone (BCh) und der Nationalen Militärorganisation (NOW) involviert waren. Unter den Ermordeten befanden sich unter anderen Władysław Bartosik, Frauen und wahrscheinlich auch Kinder. Heute erinnert der Tatort an den Obelisken. Als Vergeltung für die Aktionen der AK hängten die Deutschen auch zwei Bewohner Przymiarki auf.

W czasie II wojny światowej -27 czerwca 1940 roku w pobliskim kompleksie leśnym hitlerowcy zamordowali ok. sto osób, przywiezionych z więzienia w Rzeszowie. Byli to ludzie zaangażowani w działalność Związek Walki Zbrojnej, Batalionach Chłopskich oraz Narodowej Organizacji Wojskowej. Wśród zamordowanych był między innymi Władysław Bartosik, a także kobiety i najprawdopodobniej dzieci. Dziś miejsce zbrodni upamiętnia obelisk. W odwecie za akcje AK Niemcy powiesili także dwóch mieszkańców leśnego przysiółka Przymiarki.

Samstag, 24. Februar 2018

Szarajówka - Pazifikation des Dorfes

Denkmal und Friedhof in Szarajówka
Opfer von Pazifikation Szarajówka
Am 18. Mai 1943 umgaben die deutschen SS- und SCHUPO das Dorf Szarajówka. Die Deutschen teilten sich in kleinere Gruppen auf und begannen, die Bevölkerung auf dem Platz zu verbringen. In der Zwischenzeit wurde der gesamte Bestand an Wiesen, Feldern und Scheunen durch Verladung auf Karren ausgeraubt. Um 12 Uhr befahl der Hauptkommandant den versammelten Frauen, Kindern und Alten, in die Gebäude mehrerer Gastgeber zu fahren. Dann wurden die Gebäude mit Stroh bedeckt und angezündet. In weniger als zwei Stunden war das ganze Dorf in Flammen. Ungefähr 15 aus einem gut entwickelten Dorf gibt es keine Spur mehr. Szarajówka war die Rache der Deutschen für einen Guerillaangriff auf die Gendarmerie in Tarnogród. 58 Menschen wurden lebend verbrannt, darunter 30 Kinder. Das gemeinsame Grab aller Ermordeten befindet sich auf dem Gelände des ehemaligen Dorfes Szarajówka. Die Pacifizierung von Szarajówka gehörte zu den grausamsten und schlimmsten Folgen, nicht nur in der Region Zamość, sondern in ganz Polen.

18 maja 1943 r. hitlerowcy (żandarmeria niemiecka oraz formacje ukraińskie z Biłgoraja i Tarnogrodu) spacyfikowali Szarajówkę, paląc żywcem wszystkich mieszkańców wsi. Po wkroczeniu oddziałów hitlerowskich mieszkańcy wsi byli kolejno spędzani na plac wiejski, gdzie torturowano ich w celu wydobycia zeznań o siedzibie partyzantów polskich. Jednocześnie grabiono zabudowania, zabierano wartościowe przedmioty i inwentarz żywy. Po przesłuchaniu wszystkich mieszkańców wepchnięto do kilku domów i stajni, które następnie podpalono - spłonęło żywcem 58 osób. Wieś spłonęła całkowicie.

Freitag, 23. Februar 2018

Mord in Rudniki bei Częstochowa

Denkmal in Rudniki
11. September 1942 - Die Deutschen ermordeten am Bahnhof in Rudniki 20 Polen aus Rache für einen Mordversuch an den verhassten Nazi.
Die Nazis führten in Rudniki und den benachbarten Städten mehrere terroristische Aktionen durch. In Konin, Kościelec und Rudniki wurden mehr als elf Menschen erschossen, viele wurden in Częstochowa und Radomsko inhaftiert.
Zwanzig Gefangene wurden in Rudniki gehängt, davon 14 identifiziert und 6 unerkannt. Die Einwohner von Rudnik und den benachbarten Dörfern und sogar Częstochowa mussten das beobachten. Interessanterweise stellten die Deutschen ihre Henker der Bewohner von Gmina Wielgomłyny aus - Tadeusz und Piotr G. K. Sie waren so unter Todesandrohung dazu gezwungen. Wenn sie den Befehlen der Nazis nicht folgten, würden sie wahrscheinlich selbst sterben.
Warum wurden in Rudniki 20 Menschen ermordet? Dies war wahrscheinlich Vergeltung für einen Partisanenangriff auf einem deutschen Direktor der Vereinigten Kalkwerke „Wapnorud“ in Rudniki, Hugo Schulze. Er war ein Ingenieur. Er lief in der Naziuniform mit einem Hakenkreuz auf dem Ärmel um die von ihm verwaltete Anlage herum. In der Nacht vom 20. auf den 21. August 1942 plünderten die Partisanen den Direktor 6.000 PLN.
Die Leichen der Ermordeten sollten als Warnung am Galgen für ein paar Tage aufgehängt werden. Diese Idee wurde wegen der Nähe der Gleise aufgegeben, die von zahlreichen Personenzügen passiert wurden. So Leichen wurden in einem nahe gelegenen Wald begraben. 

W Rudnikach, po napadzie na niemieckiego dyrektora Zakładów Wapienniczych, któremu zabrano 6000 złotych, aresztowano kilku pracowników na czele z przedwojennym szefem wapienników 55-letnim Józefem Szyferem. Wcześniej wykonana została szubienica, a mieszkańców powiadomiono o obowiązku przybycia na miejsce kaźni. 11 września 1942 roku powieszono wtedy 20 Polaków, z których połowa była nie znana. Początkowo ciała ofiar Niemcy zakopali w pobliskim lesie, a mogiłę zrównano z ziemią.

Sonntag, 18. Februar 2018

Die Geiseln der Stadt Łomża


Grabmal der Geiseln der Stadt Łomża
Am frühen Morgen, am Donnerstag, den 15. Juli 1943 schockierte die Einwohner von Łomża die Nachricht, dass die Nazis ganze Familien verhaften und im Gefängnis einsperren. Es werden alle festgenommem – Erwachsene, Kinder und Greise. Die Nachricht war so überraschend, da es bisher keine Massenverhaftungen ganzer Familien gab. 
Alle Verhaftungen verliefen nach dem gleichen Schema: Nach dem Betreten der Wohnung prüften die Gendarmen flüchtig die Identität der Anwesenden und durchsuchten eilig die Wohnung nach dem Geld, den Juwelen und anderen wertvollen Gegenständen, die sie als „privaten Nebenverdienst“ in die Taschen steckten. Alle Anwesenden sollten sich anziehen, die Wohnung schließen und die Schlüssel den Gendarmen übergeben. Den festgenommenen Einwohnern von Łomża (einer der sieben Städte des Kreises Białystok) drohte die Hinrichtung. 
Die Hinrichtung wurde am 15. Juli 1943 vollgestreckt. Die Opfer waren 52 Personen (ganze Familien) von Lomzaer Intelligenz für die konspirative Anteile gegen Nazi-Deutschland in Łomża. Im Rahmen einer speziellen Vergeltungsaktion Der Konvoi aus dem Łomżaer Gefängnis kam auf die Waldlichtung Jeziorko, wo schon früher ein Graben ausgehoben war. Wahrscheinlich wurden die Opfer auf dem Rande des Grabens mit dem Feuer von Maschinenwaffen getötet. Die Täter waren Mitglieder einer Spezialeinheit, berufen vom Gauleiter Ostpreussens, Erich Koch. Es waren Ukrainer und Litauer in SS-Uniformen sowie örtliche Gendarmen und Gestapofunktionäre. Die Leichen der Hingerichteten wurden von den Schergen mit einer dünnen Schicht Erde zugeschüttet. 
Einige Tage danach wurden die Wohnungen der Ermordeten liquidiert, die Möbel in ein Lager gebracht, die Schlüssel wurden den neuen Einwohnern übergeben. 

Quelle: http://www.jeziorko.canonia.pl/index-de

Zakładnicy spośród inteligencji miasta Łomży – 52 osoby – zostali zaaresztowani rankiem 15 lipca 1943 w swoich domach i tego samego dnia zamordowani w lesie jeziorkowskim. Tej egzekucji dokonała specjalnie powołana przez Ericha Kocha grupa operacyjna nazwana od nazwiska dowódcy – grupą Müllera. Na jesieni 1944 jednostka uciekających wojsk hitlerowskich Sonderkommando 1005 odkopała zwłoki pomordowanych i spaliła je na stosach, aby zatrzeć ślady zbrodni.

Samstag, 17. Februar 2018

Verbrechen in Nierada

Opfer
Im Jahr 1939, während des deutschen Überfalls auf Polen, fanden deutsche Verbrechen im Dorf Nierada statt. Die Wehrmacht erschoss die Dorfbewohner sowie Kriegsflüchtlinge im Dorf. Die Deutschen verbrannten 75% der Dorfgebäude. Es war ein Ergebnis der Provokation. Die deutschen Soldaten organisierten eine Schießerei, und dann beschuldigten sie die Polen, die auf sie schießen sollten. Dreißig Männer wurden verhaftet, in einer Reihe aufgestellt und dann mit Bajonett-montierten Gewehren in Flammen gestoßen. Dann wurde der Plan geändert und sie wurden beschlossen, erschossen zu werden. Nur ein Bewohner des Dorfes überlebte, dem es gelang, zu entkommen und sich in den Büschen zu verstecken. 

W roku 1939 podczas inwazji Niemiec na Polskę doszło we wsi do zbrodni niemieckiej. Wehrmacht rozstrzelał mieszkańców wsi, jak i uchodźców wojennych przebywających we wsi. Niemcy spalili 75% zabudowań wsi. Był to wynik prowokacji. Żołnierze niemieccy urządzili strzelaninę, a następnie oskarżyli wobec dowódców Polaków, którzy mieli do nich strzelać. Aresztowano 30 mężczyzn, ustawiono ich w rzędzie, a następnie bagnetami na karabinach popychano w płomienie. Następnie zmieniono plan i postanowiono ich wszystkich rozstrzelać. Ocalał tylko jeden mieszkaniec wsi, który zdążył uciec i ukryć się w zaroślach.

Verbrechen in Majdan Wielki

Polnische Kriegsgefangene 1939
Am 19. September 1939 fand in der Nähe des Dorfes Majdan Wielki bei Tomaszów Lubelski ein Gefecht statt, bei dem der Wehrmachtssoldat starb. Er starb an einem Schuss in den Kopf, wodurch seine Augen aus seinen Augenhöhlen "flossen". Deutsche Soldaten fanden nach dem Ende des Kampfes, der Körper des getöteten Kollegen entschied, dass er absichtlich verstümmelt wurde. Von der vermeintlichen "polnischen Bestialität" erzürnt, beschlossen sie - aus der Inspiration ihrer Offiziere heraus - sich an polnischen Gefangenen zu rächen.
Am nächsten Tag wurde eine Gruppe von 45 Gefangenen der polnischen Armee an den Ort des Gefechts gebracht. Dort begannen deutsche Eskorten (ungefähr zwanzig), Polen mit Gürteln und Gewehrkolben zu foltern. Einer der Deutschen würde sich dann mit den Worten an die Gefangenen wenden: "Wir nehmen Sie gefangen und lassen uns nach Hause gehen, und sie ermorden deutsche Soldaten".
Das Schlagen brach den Befehl des deutschen Offiziers, der den polnischen Soldaten sagte, sie würden als Vergeltung für die Ermordung eines Wehrmachtssoldaten erschossen werden. Dann gingen die Eskorten für ein paar Schritte, und dann eröffneten sie das Feuer auf eine Gruppe von Gefangenen. Als alle Polen auf dem Boden waren, begannen die Deutschen, die Verwundeten systematisch zu töten. Nachdem die Henker die Leiche verlassen hatten, tauchten drei überlebende Soldaten auf, die sich in einer nahe gelegenen Scheune versteckten. Nach einigen Stunden brachten die Deutschen eine zweite Gruppe polnischer Häftlinge an den Tatort und befahlen ihnen, die Leichen ermordeter Kollegen zu begraben.
Der Mord an polnischen Gefangenen wurde ohne Gerichtsverfahren und ohne vorherige Untersuchung begangen. Die Deutschen beschränkten sich nicht auf die Hinrichtung von Gefangenen, sondern nahmen auch dreizehn zivile Geiseln von Majdan Wielki mit. Sie wurden jedoch freigelassen, als das deutsche Militärärztekomitee feststellte, dass der Augenausfluss eines gefallenen Soldaten nur durch einen Schuss verursacht wurde.
Am 22. April 1940 wurden die Leichen der Opfer in Anwesenheit der Vertreter des Polnischen Roten Kreuzes und der deutschen Besatzungsbehörden exhumiert. Zu dieser Zeit wurden 26 ermordete Gefangene identifiziert. Alle 42 Leichen wurden dann in einem gemeinsamen Grab auf dem Militärfriedhof Majdan Wielki untergebracht.

W czasie kampanii wrześniowej, 20 września 1939, oddziały niemieckie dokonały masakry 46 żołnierzy Wojska Polskiego. Ocalało 3 żołnierzy, którzy wydobyli się spod góry zwłok (Tadeusz Nowak, Józef Koszyk, Józef Nycz). Ekshumację przeprowadzono 22 kwietnia 1940, podczas której zidentyfikowano 26 ciał, a 16 nie rozpoznano. Ofiary pochowano w mogile zbiorowej na cmentarzu wojennym w Majdanie Wielkim.