Freitag, 2. März 2018

Blutiger Herbst in Pelplin / Krwawa jesień w Pelplinie

Dom in Pelplin
Blutiger Herbst in Pelplin fand am 20. Oktober 1939 statt. An diesem Tag Mitglieder des SS und Selbstschutzes verhafteten einundzwanzig Priester aus der Diözese Chelmno (Professoren des Seminars und der Collegium Marianum). Pater Walter Schütt, Kanzler der Diözesankurie und ebenfalls gebürtiger Deutscher, hatte auch eine Chance sich zu retten. Nach den Berichten der Zeugen befahl der Kommandant der Gestapo-Aktion ihm zu gehen, aber Pater Schütt sollte ihm antworten: "Ich werde mit meinen Freunden gehen. Ich werde ihr Schicksal mit ihnen teilen".
Den verhafteten Priestern wurden persönliche Dokumente, Brieftaschen und Uhren entzogen. Anschließend wurden die aus der Stadt Pelplin gejagt und im nahe gelegenen Bielawski-Wald wurden Massenhöhlen bestellt. Die Deutschen traten jedoch zurück, als sie merkten, dass die ausgewiesenen Orte von Außenstehenden beobachtet werden konnten. Die verhafteten Priester wurden nach Pelplin zurückgebracht. Der Marsch war eine spöttische Parade. Währenddessen wurden die Geistlichen getreten, von Stierkämpfern und Gewehrkolben geschlagen und von Hunden gehetzt. Schließlich wurden in der Nähe des Bahnhofs die Verhafteten auf Lastwagen verladen und in den ehemaligen polnischen Kasernen in Tczew zu einem provisorischen Gefängnis einzurichten genommen. Dort wurden die erschöpften Priester in Kellern untergebracht, wo die Deutschen sie lange misshandelten. Später am Abend wurde ein unbekanntes Erschießungskommando in der Kaserne sechzehn Pelplin-Priester erschossen. Unter den Ermordeten gab es unter anderem:
Fr . Juliusz Bartkowski (Infulat, ehm. Pastor von Pelplin);
Fr . Paweł Kirstein (Direktor des Collegium Marianum);
Fr . Alojzy Lewandowski (Päpstlicher Kammerherr, Pfarrer der Pfarrei Pelplin);
Fr . Bolesław Partyka (Kanoniker, Visitator der Sekundarschulen);
Fr . Józef Roskwitalski (Rektor des Großen Seminars);
Fr . Walter Schütt (Kanzler der Diözesankurie).
Außer dem Priester Jerzy Chudziński und sechzehn Geistlichen, die am 20. Oktober erschossen wurden, wurden sieben weitere Pelplin-Priester ermordet. Zwei wurden unter Pelplin erschossen - in der Nähe der Schmalspurbahn. Die anderen (darunter drei Priester, die am 20. Oktober verschont wurden) wurden höchstwahrscheinlich auf dem Gelände der Massenhinrichtungen im Szpęgawskie-Wald ermordet. So waren die insgesamt vierundzwanzig katholischen Priester aus Pelplin - Kanoniker, Professoren des Seminars und Lehrer des Collegium Marianum - Opfer des "blutigen Herbstes". 
Zur gleichen Zeit begannen die Deutschen, alle Spuren des Polentums in Pelplin zu zerstören. Von der Kathedrale und das Seminar aufgenommen wurden Glocken, Kerzenhalter, Leuchter, Schalen, Kelche. Das Diözesanarchiv wurde deportiert und tausende anderer polnischer Bücher und Schriften wurden zerstört. Unter anderem wurde die gesamte "Polnische Bibliothek der Kleriker", 10.000 Bände, in der Zuckerfabrik Pelplin verbrannt. Gebäude Seminar verwandelte sich in Polizeiuntersuchungshaft, wo Beamte des Einsatzkommandos 16 (Sondergruppe der deutschen Sicherheitspolizei und des Sicherheitsdienstes), die polnischen Aktivisten gelegt verhaftet, Priester und Lehrer. Im Pelpliner Dom wurde eine Polizeischule eingerichtet. Schließlich, 29. November 1939, der Heilige Stuhl ernannte einen deutschen Bischof von Danzig, Carl Maria Splett, Administrator der Diözese Chelmno (in Abwesenheit von Bischof Wojciech Okoniewski, die nach dem Ausbruch des Krieges ins Ausland geflohen).
Im Herbst 1939 Deutschen ermordeten über 450 Priester von 670 die Gesamtzahl der Priester in der Diözese von Danzig und Chelmno.

Pelplińska krwawa jesień miała miejsce 20 października 1939 r. Tego dnia członkowie SS i Selbstschutzu aresztowali wszystkich dwudziestu jeden kanoników diecezji chełmińskiej, jak również profesorów Wyższego Seminarium Duchownego i Collegium Marianum. Szansę na ocalenie miał również ksiądz Walter Schütt – kanclerz Kurii Diecezjalnej, a zarazem rodowity Niemiec. Według relacji świadków dowodzący akcją gestapowiec nakazał mu odejść, lecz ksiądz Schütt miał mu odpowiedzieć: „Pójdę z moimi kolegami. Będę z nimi dzielił ich los".
Aresztowanych księży pozbawiono osobistych dokumentów, portfeli i zegarków. Następnie poustawianych w trójki pognano poza miasto i w pobliskim Lasku Bielawskim kazano wykopać zbiorowe groby. Niemcy zrezygnowali jednak z przeprowadzenia egzekucji, gdy zorientowali się, że wyznaczone do tego miejsce mogłyby obserwować osoby postronne. Aresztowanych księży pognano z powrotem do Pelplina, zamieniając przemarsz w szyderczą defiladę. W jej trakcie duchownych kopano, bito bykowcami i kolbami karabinowymi oraz szczuto psami. Wreszcie w okolicy dworca kolejowego, załadowano aresztowanych na ciężarówki i wywieziono do prowizorycznego więzienia utworzonego na terenie dawnych polskich koszar wojskowych w Tczewie. Tam wyczerpanych księży umieszczono piwnicach, gdzie Niemcy znęcali się nad nimi przez długi czas. Jeszcze tego samego wieczoru niezidentyfikowany pluton egzekucyjny rozstrzelał na terenie koszar szesnastu spośród dziewiętnastu aresztowanych księży pelplińskich. Wśród zamordowanych znaleźli się m.in.: 
ks. Juliusz Bartkowski (infułat, były proboszcz pelpliński);
ks. Paweł Kirstein (dyrektor Collegium Marianum);
ks. Alojzy Lewandowski (szambelan papieski, proboszcz pelplińskiej parafii);
ks. Bolesław Partyka (kanonik, wizytator szkół średnich);
ks. Józef Roskwitalski (rektor Wyższego Seminarium Duchownego);
ks. Walter Schütt (kanclerz Kurii Diecezjalnej). 
Obok jeszcze księdza Jerzego Chudzińskiego oraz szesnastu duchownych rozstrzelanych 20 października zamordowano jeszcze siedmiu pelplińskich księży. Dwóch rozstrzelano pod Pelplinem – w pobliżu linii kolejki wąskotorowej. Pozostali (w tym trzej księża oszczędzeni 20 października) zostali najprawdopodobniej zamordowani na miejscu masowych straceń w Lesie Szpęgawskim. Ofiarą „krwawej jesieni” padło więc ogółem dwudziestu czterech księży katolickich z Pelplina – kanoników, profesorów seminarium duchownego oraz nauczycieli Collegium Marianum.
W tym samym czasie Niemcy przystąpili do niszczenia wszystkich śladów polskości na terenie Pelplina. Z katedry i seminarium zabrano dzwony, świeczniki, lichtarze, tace, kielichy. Archiwum diecezjalne wywieziono, a tysiące innych polskich książek i pism zniszczono. Między innymi, w pelplińskiej cukrowni spalono całą „Polską Bibliotekę Kleryków”, liczącą 10 tysięcy tomów. Gmach seminarium zamieniono na areszt policyjny, w którym funkcjonariusze Einsatzkommando 16 (specjalnej grupy operacyjnej niemieckiej policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa) umieszczali aresztowanych polskich działaczy, księży i nauczycieli. W pelplińskiej katedrze urządzono z kolei szkołę policyjną. Wreszcie, 29 listopada 1939 r., Stolica Apostolska mianowała niemieckiego biskupa Gdańska, Karola Marię Spletta, administratorem diecezji chełmińskiej (pod nieobecność biskupa Wojciecha Okoniewskiego, który po wybuchu wojny zbiegł za granicę).
Łącznie jesienią 1939 r. Niemcy zamordowali około 450 duchownych spośród ogólnej liczby 670 księży w diecezjach gdańskiej i chełmińskiej

Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen